Maciej Skorża po wpadce w Krakowie

Maciej Skorża
Maciej Skorża fot. PressFocus

Lech Poznań tylko zremisował z Cracovią (3:3) w meczu 20. kolejki PKO Ekstraklasy. Po zakończeniu tego spotkania wyraźnie rozczarowany takim obrotem wydarzeń był szkoleniowiec Lecha.

  • Lech Poznań po rozegraniu dwudziestu meczów ligowych ma na swoim koncie 42 punkty, Kolejorz o dwa oczka wyprzedza Pogoń Szczecin
  • W starciu z Pasami lechici zaliczyli szósty podział punktów w sezonie
  • Opinią na temat potyczki z Cracovią podzielił się Maciej Skorża

Lech stracił dwa punkty w doliczonym czasie

Lech Poznań do pierwszego meczu rundy wiosennej w 2022 roku przystępował jako faworyt do wywalczenia mistrzostwa Polski. Kolejorz ma nadzieję, że triumf w rozgrywkach będzie ukoronowaniem setnych urodzin. Pierwsze spotkanie po zimowej przerwie pokazało, że dopóki piłkarze w grze, wszystko jest możliwe.

Kiepsko weszliśmy w ten mecz, nie udało się nam rozpocząć tak, jakbyśmy chcieli, było sporo niedokładności i nerwowości. Może też dość wolno operowaliśmy piłką. Bramka, którą straciliśmy po rykoszecie, tylko dodatkowo wzmogła nerwowość – mówił Maciej Skorża cytowany przez LechPoznan.pl.

W pierwszej połowie były fragmenty dobrej gry, kiedy kontrolowaliśmy sytuację i stwarzaliśmy sobie okazje. Dobrze spisywał się krakowski bramkarz. Po zmianie stron poprawiliśmy pewne rzeczy i to dosyć szybko przyniosło efekt – kontynuował opiekun Lecha.

Jest to spory materiał do analizy dla mnie. Boli strata punktów, ale jesteśmy na początku, sporo było znaków zapytania, teraz musimy dobrze przepracować mikrocykl, żeby odpowiednio przygotować się do następnego meczu – zakończył trener Lecha.

W przyszłym tygodniu Kolejorz zmierzy się w roli gospodarza z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Tym samym lider zmierzy się z czerwoną latarnią rozgrywek.

Czytaj więcej: Papszun skomentował mecz z Wisłą Kraków

Komentarze