Maciej Sadlok
Maciej Sadlok PressFocus

Maciej Sadlok: Padły porównania do Petrescu

Legendarny Dan Petrescu doczekał się godnego następcy – po wymagających treningach u trenera Hyballi niektórzy nie czuli się gotowi do rywalizacji. Trudy zajęć z niemieckim szkoleniowcem świetne znosi Maciej Sadlok, który pod skrzydłami nowego opiekuna doskonale sobie radzi.

Hall, Buksa, Beqiraj – to trzy postacie, o których sytuację zapytaliśmy doświadczonego obrońcę Wisły. Defensor, który przy Reymonta rozgrywa swój siódmy sezon, szuka genezy niepowodzeń Białej Gwiazdy, dementuje legendy na temat zabójczych metod Petera Hyballi, analizuje kontrowersje w meczu z Piastem i zastanawia się nad możliwością powrotu do kadry i zakończeniem kariery w stolicy Małopolski.

Nie ma Pan wrażenia, gdy tracicie punkty, robicie to na własne życzenie?

To prawda. Teraz nie mamy zbyt dużo szczęścia, ale wierzę, że ta karta się odwróci. Bolą nas konkretne wyniki, a nie nasza gra – tutaj wszystko idzie w dobrą stronę, nie uważam, żebyśmy prezentowali się źle. Niestety ciągle w głupi sposób tracimy punkty, ale wierzę, że w kolejnym meczu nie popełnimy tych samych błędów.

Stolarczyk, Skowronek, Hyballa – jeszcze żaden z nich nie znalazł lekarstwa na brak koncentracji w kluczowych momentach.

Wydaje mi się, że błędy to nie tylko powód dekoncentracji. Oczywiście są takie momenty, że skupienie ucieka, ale w tych chwilach musimy się jeszcze bardziej pobudzać i w mojej ocenie w tym aspekcie poczyniliśmy postępy.

Po raz kolejny w tym sezonie spotkanie z waszym udziałem wzbudza ogromne kontrowersje ze względu na postawę sędziego. Tym razem zostaliście skrzywdzeni mimo obecności systemu VAR. Poświęciliście tym wydarzeniom osobną rozmowę w szatni?

Nie było osobnej rozmowy na ten temat. Spotkanie obiło się głośnym echem w środowisku piłkarskim, ponieważ kontrowersji było dużo, a finalnie wszystko obróciło się przeciwko nam. W Lidze Plus stwierdzono, że rzut karny należał się nam, natomiast przeciwnikowi nie. Jedenastka dla nas mogła zostać podyktowana przy stanie 3:0, tymczasem przegraliśmy 3:4. Ten mecz mocno w nas siedział i wywołał w drużynie sportową złość. Wierzę, że te wydarzenia będą dla nas kolejną lekcją, jednak wszystko to, co miało miejsce w rywalizacji z Piastem, zbyt często się nie zdarza.

Cały wywiad z Maciejem Sadlokiem znajdziecie na Goal.pl.

Komentarze