Piotr Stokowiec
Piotr Stokowiec fot. ASInfo

Lider zatrzymany w Krakowie, zwycięstwa Górników i Nafciarzy

Niezwykła walka miała miejsce w meczach z dolnych regionów w ligowej klasyfikacji w ramach 30. kolejki Lotto Ekstraklasy, gdzie zwycięstwa zaliczyli piłkarze Górnika Zabrze i Wisły Płock. Z kolei nieoczekiwaną porażkę w Krakowie z miejscową Cracovią zaliczyli zawodnicy Lechii Gdańsk.

Czytaj dalej…

Remis w Gdynii

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji w Gdyni kibice nie byli świadkami żadnego gola. Nie znaczy to jednak, że brakowało sytuacji strzeleckich. Szczególnie bliski zdobycia bramki dla podopiecznych Jacka Zielińskiego był w doliczonym czasie pierwszej połowy Christian Maghoma, ale ostatecznie piłka po jego próbie przeleciała nad poprzeczką.

W drugiej części gry Arkowcy zdobyli natomiast bramkę, której autorem był Michał Janota. Piłkarz gdynian zaliczył swoje dziesiąte trafienie. Gdy wydawało się, że trzy punkty zostaną w Gdyni, to rzutem na taśmę Joan Roman strzelił gola wyrównującego dla Miedzi i mecz zakończył się rezultatem 1:1.

Arka Gdynia – Miedź Legnica 1:1 (0:0)

1:0 Janota 57′ (k.)
1:1 Joan Roman 89′

Dobre złego początki sosnowiczan w boju z płocczanami

Gospodarze bardzo dobrze zaczęli zawody na Stadionie Ludowym, otwierając wynik meczu już w czwartej minucie, gdy Olaf Nowak popisał się celnym uderzeniem. Radość z prowadzenia w szeregach Zagłębia trwała jednak tylko chwilę, bo do remisu doprowadził w ósmej minucie Igor Łasicki, kierując piłkę do siatki po strzale głową.

Nafciarze na golu wyrównującym nie poprzestali w pierwszej połowie i w 37. minucie za sprawą Oskara Zawady objęli prowadzenie. W zasadzie w 82. minucie trener Leszek Ojrzyński mógł cieszyć się ze zwycięstwa swojej ekipy, bo w 82. minucie gola na 3:1 dla Wisły strzelił Grzegorz Kuświk, który dobił uderzenie Dominika Furmana z rzutu wolnego.

Zagłębie Sosnowiec – Wisła Płock 1:3 (1:2)

1:0 Nowak 4′
1:1 Łasicki 8′
1:2 Zawada 37′
1:2 Kuświk 82′

Nudy po wrocławsku

Meczem, w którym zabrakło natomiast goli w pierwszej połowie, był bój we Wrocławiu, gdzie Śląsk bezbramkowo remisował z zabrzanami. Co prawda już w piątej minucie Igor Angulo sprawił, że piłka minęła linię bramkową rywali, ale trafienie Hiszpana nie zostało uznane, bo sędzia dopatrzył się pozycji spalonej napastnika Górników. Co nie udało się Angulo w pierwszej części gry, wyszło Jesusowi Jimenezowi pod koniec spotkania, a co za tym idzie, zabrzanie wygrali swój mecz.

Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze 0:1 (0:0)

0:1 Jesus Jimenez 85′

Kraków przeklęty dla Lechii

Bardzo ciekawie w sobotni wieczór, biorąc pod uwagę spotkania polskiej ekstraklasy, było na stadionie przy ulicy Kałuży, gdzie podopieczni Michała Probierza mierzyli się z liderem z Gdańsk.

Wynik meczu został odkorkowany w 16. minucie za sprawą Flavio Paixao, który wpisał się na listę strzelców. Niemniej na przerwę obie ekipy udały się z remisem, bo w 35. minucie do wyrównania doprowadził Airam Cabrera.

Po zmianie stron krakowianie nie zamierzali zwalniać tempa, a następstwem tego były gole Filipa Piszczka i Hiszpana Cabrery. Tymczasem w 70. minucie kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Javi Hernandez.

Ostatnie słowo należało natomiast do lechistów, którzy w 87. minucie za sprawą Patryka Lipskiego strzelili swojego drugiego gola i zawody w Krakowie zakończyły się wynikiem 4:2 dla Pasów.

Cracovia – Lechia Gdańsk 4:2 (1:1)

0:1 Paixao 16′
1:1 Cabrera 35′ (k.)
2:1 Piszczek 50′
3:1 Cabrera 59′
4:1 Javi Hernandez 70′
4:2 Lipski 87′

Komentarze