Legia rozbiła kielczan

Jose Kante
Jose Kante fot. Karol Cichoń / WislaKrakow.com

Nie było niespodzianki w ostatnim sobotnim starciu w ramach 17. kolejki polskiej ekstraklasy, w którym Legia Warszawa pokonała Koronę Kielce 4:0. Podopieczni Aleksandara Vukovicia wygrali jednocześnie swój czwarty z rzędu mecz w roli gospodarza.

Czytaj dalej…

Wojskowi przystępowali do swojej potyczki, chcąc zrehabilitować się swoim kibicom za porażkę z Pogonią Szczecin. Z kolei ekipa z województwa świętokrzyskiego miała nadzieję na kontynuowanie passy bez porażki, która trwała od 2 listopada.

Pierwsza groźna sytuacja wyszła z inicjatywy kielczan, ale na szczęście dla kibiców gospodarzy z bardzo dobrej strony spisał się Radosław Majecki, więc wynik nie uległ zmianie. W kolejnych fragmentach rywalizacji powoli przewagę zaczęli przejmować legioniści.

Wynik spotkania został otwarty w 36. minucie, gdy uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Luquinhas. Na jednym golu Legia jednak nie poprzestała, bo w 42. minucie po dotknięciu piłki ręką przez Marqueza sędzia podyktował rzut karny. “Jedenastkę” na gola zamienił Jarosław Niezgoda, więc do przerwy stołeczny team prowadził 2:0.

Tymczasem w 70. minucie Valeriane Gvilia podwyższył prowadzenie aktualnych wicemistrzów Polski, wykorzystując sytuację oko w oko z golkiperem rywali w osobie Marka Kozioła. Wynik rywalizacji ustalił natomiast Jose Kante, więc Legia zaliczyła swoje 10. zwycięstwo w sezonie, wskakując tym samym na trzecie miejsce w ligowej klasyfikacji.

Legia Warszawa – Korona Kielce 4:0 (2:0)

1:0 Luquinhas 36′
2:0 Niezgoda 44′ (k.)
3:0 Gwilia 70′
4:0 Kante 90+3′

Żółte kartki:
Legia: Kante 55′, Lewczuk 64′, Jędrzejczyk 73′
Korona: Djuranović 33′, Radin 39′, Spychała 77′

Legia (4-2-3-1): Majecki – Vesović, Jędrzejczyk, Lewczuk, Karbownik, Martins, Antolić, Wszołek, Luquinhas (75′ Rosołek), Novikovas (20′ Kante), Niezgoda (68′ Gwilia)

Korona (4-4-2): Kozioł – Spychała, A. Kovacević, Márquez, Dziwniel, Lioi (61′ Pačinda), Gnjatić (22′ Radin), Żubrowski, Cebula, Djuranović, Papadopulos (61′ Żyro).

Sędzia główny: Paweł Gil (Lublin)

Komentarze