Legia odpowiedziała na wygraną Pogoni, Nafciarze wciąż bez zwycięstwa

Piast Gliwice - Legia Warszawa
Piast Gliwice - Legia Warszawa Pressfocus

W ostatnich środowych meczach 26. kolejki Ekstraklasy nie oglądaliśmy zbyt wielu bramek. Cracovia pokonała Wisłę Płock 1:0, natomiast Piast Gliwice przegrał z Legią Warszawa 0:1. Wojskowi utrzymują zatem sześciopunktową przewagę nad drugą Pogonią.

Piast Gliwice – Legia Warszawa 0:1

Legia Warszawa całkowicie zdominowała środowy mecz z Piastem Gliwice. Goście stwarzali sobie bardzo dużo sytuacji, nie dając przy tym odpowiedzieć piłkarzom gospodarzy. Mimo wielu wykreowanych okazji Wojskowi mieli problem, aby oddać celny strzał. Gdy jednak uderzenie było skierowane w światło bramki, to nie zagrażało Frantiskowi Plachowi, dlatego do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.

W drugiej połowie ataki Legii były jeszcze bardziej zmasowane, ale podobnie jak przed przerwą, Legioniści mieli słabo ustawione celowniki. Udało im się jednak pokonać raz golkipera rywali. W 75. minucie Juranovic wrzucił piłkę ze skrzydła w pole karne, a całą akcję uderzeniem głową wykończył Rafael Lopes. Portugalczyk ustalił tym samym wynik spotkania na 0:1.

Rywalizacja o mistrzostwo Polski nabiera tempa. We wtorek swój mecz wygrała Pogoń Szczecin, ale Legia Warszawa dzisiejszym zwycięstwem pokazała, że nie będzie łatwo o zmianę lidera. Przewaga Wojskowym nad drugim miejscem wynosi sześć punktów.

Cracovia – Wisła Płock 1:0

W pierwszej połowie zdecydowanie lepszą drużyną była Cracovia. Rywalizacja nie zaczęła się jednak dla podopiecznych Michała Probierza najlepiej. W 17. minucie z powodu kontuzji plac gry musiał opuścić jeden z najlepszych zawodników Pasów – van Amersfoort. Chwilę później dobrze główkował Marquez, ale interwencją popisał się Kamiński.

Pod koniec pierwszej połowy Cracovia miała idealną okazję na wyjście na prowadzenie. W polu karnym Wisły Płock został sfaulowany Rivaldinho. Do jedenastki podszedł Alvarez. Niemiecki napastnik pewnym uderzeniem pokonał golkipera Nafciarzy i do przerwy Pasy skromnie wygrywały.

W drugiej połowie Wisła Płock grała nieco lepiej niż przed przerwą, ale Nafciarze nie byli w stanie oddać ani jednego celnego strzału. W 82. minucie z drugiej bramki przez chwilę cieszyli się gospodarze, ale arbiter po analizie VAR anulował trafienie Rodina. Końcowy wynik to 1:0. Dla Wisły jest to dziesiąty ligowy mecz z rzędu bez zwycięstwa.

Komentarze