Tomas Pekhart
Tomas Pekhart fot. PressFocus

Legia nie wykorzystała potknięcia Pogoni

Dwa rzuty karne, dwie poprzeczki i dwóch rannych. Legia Warszawa nie zdołała wygrać w meczu 17. kolejki PKO Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok. Wojskowi na tle swoich rywali byli stroną dominującą, ale ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1. Tym samym stołeczny zespół nie wykorzystał potknięcia Pogoni Szczecin z Piastem Gliwice (0:0) i traci do lidera dwa oczka.

Jagiellonia Białystok do starcia z mistrzami Polski przystępowała, chcąc wrócić na zwycięski szlak po porażce z Wisłą Kraków (0:2). Drużyna Czesława Michniewicza miała natomiast nadzieję na trzecie z rzędu zwycięstwo, licząc wszystkie rozgrywki. Legia w lidze pokonała ostatnio Raków Częstochowa (2:0). Z kolei w Fortuna Pucharze Polski wyższość Wojskowych musiał uznać ŁKS (2:3).

Wynik spotkania został otwarty już w piątej minucie, gdy po przewinieniu Cezarego Miszty na jednym z rywali sędzia podyktował rzut karny. Stały fragmenty gry na gola zamienił Jesus Imaz, który strzelił dziesiątego gola w sezonie.

Radość w szeregach białostoczan z prowadzenia trwała jednak tylko do 18 minuty. Wówczas do wyrównania stanu rywalizacji doprowadził Tomas Pekhart. Czech sam wymierzył sprawiedliwość po faulu Błażeja Augustyna, wykorzystując pewnie “jedenastkę”. Do przerwy było zatem 1:1.

Po zmianie stron byliśmy natomiast świadkami przewagi gości, którzy szukali gola na wagę zwycięstwa. Próbę zdobycia bramki podjął między innymi Filip Mladenović, oddając strzał z rzutu wolnego w 58. minucie. Kapitalną interwencją popisał się jednak Xavier Dziekoński i wciąż mieliśmy 1:1.

Tymczasem w 73. minucie kolejną bramkę mógł zdobyć Pekhart. 31-latek znalazł się w dogodnej sytuacji, ale oddał strzał niecelny. Luquinhas wypracował z kolei w 84. minucie okazję do strzelenia gola, lecz też bez skutku, bo trafił w poprzeczkę. Do końca zawodów wynik nie uległ już zmianie. Jednocześnie obie drużyny musiały zadowolić się podziałem punktów.

Komentarze