Lech znowu nie wygrał w Poznaniu, koniec świetnej passy Legii

Lech Poznań - Legia Warszawa
Lech Poznań - Legia Warszawa PressFocus

Lech Poznań w ramach PKO BP Ekstraklasy zremisował u siebie z Legią Warszawa 0:0. Obie drużyny miały swoje sytuacje, ale ostatecznie niedzielna potyczka zakończyła się podziałem oczek. Lech Poznań nie wygrał domowego spotkania już od 21 lutego. Natomiast Legia Warszawa straciła punkty w meczu ligowym po raz pierwszy od Walentynek. Obecnie gospodarze są na jedenastym miejscu (30 punktów). Goście zajmują pierwszą lokatę (52 oczka) i są coraz bliżej tytułu.

Faworytami niedzielnego spotkania PKO BP Ekstraklasy byli piłkarze Legii Warszawa. Podopieczni Czesława Michniewicza w ostatnim czasie wygrywali mecz za meczem. W dużo gorszych nastrojach przystępowali do tej potyczki gracze ekipy z Wielkopolski. Lech Poznań w trzech poprzednich konfrontacjach ligowych nie zanotował ani jednego zwycięstwa. Kilka dni temu włodarze Kolejorza podjęli decyzję o zwolnieniu Dariusza Żurawia. Jego następcą będzie Maciej Skorża, który rozpocznie pracę już w najbliższy poniedziałek.

Do przerwy bez bramek

W 14. minucie interweniować musiał Artur Boruc. Były bramkarz m.in. reprezentacji narodowej Polski bez problemu poradził sobie jednak z uderzeniem Mikaela Ishaka. Kilka minut potem napastnik Lecha Poznań po raz kolejny próbował zaskoczyć golkipera rywali. Tym razem Ishak otrzymał podanie od Jakuba Kamińskiego, ale nie przymierzył wystarczająco precyzyjnie.

Kilka minut przed końcem pierwszej połowy zrobiło się groźnie w polu karnym Lecha Poznań. Luquinhas zagrał piłkę w kierunku Tomasa Pekharta. Czech był jednak minimalnie spóźniony i gospodarzom nie stała się żadna krzywda po tej akcji. Pod koniec pierwszej połowy podopieczni Michniewicza powinni wyjść na prowadzenie. Bartosz Kapustka zagrał do Pekharta, Czech skiksował, ale futbolówka trochę przypadkowo trafiła do Luquinhasa. Pomocnik Legii Warszawa był chyba trochę zaskoczony takim obrotem spraw i oddał bardzo anemiczne uderzenie. Mickey van der Hart nie miał z nim oczywiście żadnych problemów.

Sytuacje były, ale zabrakło goli

Siedem minut po zmianie stron Tiba zagrał w pole karne rywali do Ishaka. Napastnik Lecha Poznań uderzył głową na bramkę Artura Boruca, ale golkiper Legii Warszawa bez żadnego problemu skutecznie interweniował. Chwilę później odpowiedzieli goście. W sytuacji sam na sam znalazł się Pekhart. Czech nie znalazł jednak recepty na pokonanie bramkarza Lecha Poznań, który przytomnie wyszedł z bramki i zapobiegł utracie gola.

Kwadrans po zmianie stron bardzo dobrą okazję mieli gospodarze. Oko w oko z Borucem znalazł się Kamiński. Po raz kolejny górą był golkiper przyjezdnych. W 68. minucie Artur Boruc sparował na rzut rożny uderzenie z dystansu Daniego Ramireza. Pięć minut później piłka zatrzepotała w siatce poznaniaków. Bramkę zdobył Pekhart, ale jego trafienie nie zostało uznane z powodu spalonego i cały czas mieliśmy bezbramkowy remis na stadionie w Poznaniu.

W 74. minucie prawą stroną pola karnego rozpędził się Luquinhas. Pomocnik Legii Warszawa zdecydował się na uderzenie, ale bramkarz poznaniaków był na posterunku. Do końca wynik tego meczu już się nie zmienił i oba kluby zdobyły po jednym punkcie.

Komentarze