Piast Gliwice - Lech Poznań
Piast Gliwice - Lech Poznań fot. Przemysław Szyszka / LechPoznan.pl

Lech w dziesiątkę wygrywa w Gliwicach!

Piast Gliwice pozbawił się szans na obronę mistrzowskiego tytułu? Wszystko wskazuje na to, że tak. Podopieczni Waldemara Fornalika przegrali bowiem w sobotnim meczu na własnym stadionie 0:2 z Lechem Poznań.

Czytaj dalej…

Pierwsza połowa… O pierwszej połowie należałoby jak najszybciej zapomnieć. Obie drużyny w pierwszych trzech kwadransach zupełnie rozczarowały, nie miały żadnego pomysłu na stworzenie zagrożenia pod bramką przeciwnika. Nie obejrzeliśmy ani jednego celnego strzału.

Druga część meczu rozpoczęła się od… czerwonej kartki. Z boiska, po otrzymaniu drugiego napomnienia, usunięty został Thomas Rogne, który w walce w powietrzu uderzył łokciem Piotra Parzyszka. Tym samym Kolejorz musiał przez niemal drugą całą połowę grać w osłabieniu. Wydawało się, że podopieczni Waldemara Fornalika będą chcieli to wykorzystać i ruszą do odważniejszych ataków.

I Piast zaczął grać odważniej, ale w 66. minucie został sprowadzony na ziemię przez rywali. Pięknym uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego z bocznych rejonów boiska bramkarza Piasta pokonał Jakub Moder. Lech wyszedł na prowadzenie, którego starał się bronić przez kolejne pół godziny.

Piast szukał sposobu na zaskoczenie defensywy Kolejorza i zaczął stwarzał sobie sytuacje. W 74. minucie po dośrodkowaniu Sokołowskiego okazję miał Jorge Felix, ale główkował minimalnie niecelnie. Dziesięć minut później bliski doprowadzenia do wyrównania był Kirkeskov, ale z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę.

Bramkę na 1:1 mógł zdobyć również Patryk Tuszyński, ale po jego główce świetnie interweniował Van der Hart. Ostatnie słowo w tym meczu należało do Lecha, który w doliczonym czasie gry zdobył drugiego gola. Szybką akcję zespołu celnym strzałem wykończył Pedro Tiba.

Komentarze