Mikael Ishak przyznaje, że miał oferty. “Dobre kluby chciały mnie kupić”

Mikael Ishak
Mikael Ishak fot. PressFocus

Mikael Ishak to w obecnym sezonie niekwestionowany lider ofensywy Lecha Poznań. Jego wyborna forma strzelecka zaowocowała powrotem do reprezentacji Szwecji. Okazuje się, że latem miał oferty z mocnych klubów, lecz Kolejorz zdecydował się odrzucić wszystkie z nich.

  • W obecnym sezonie Mikael Ishak uzbierał już dziesięć trafień oraz pięć asyst
  • We wrześniu dostał powołanie i wrócił do reprezentacji Szwecji
  • Napastnik przyznaje, że latem miał oferty transferowe z mocnych klubów

Lech nie puścił swojego napastnika

Mikael Ishak trafił do Poznania w lipcu 2020 roku i szybko stał się czołową postacią w zespole. To w głównej mierze jego dyspozycja pozwoliła w poprzednim sezonie sięgnąć po krajowe mistrzostwo, a obecnie jest jeszcze lepiej. W 15 meczach bieżącej kampanii uzbierał już statystyki na poziomie dziesięciu trafień oraz pięciu asyst. Strzela nie tylko w Ekstraklasie, bowiem w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy zdobył trzy bramki.

Jego forma zaowocowała powrotem do reprezentacji Szwecji. Ishak w rozmowie z krajowymi mediami zdradził, że latem mógł opuścić Polskę, bowiem oferty składały mocne kluby. Władze Lecha Poznań zdecydowały się natomiast odrzucić wszystkie i zatrzymać napastnika za wszelką cenę.

Dobre kluby chciały mnie kupić, ale prezes klubu się nie zgodził. Więc teraz skupiam się na Poznaniu i tym, żeby wykazać się tam. Moja forma i gole oczywiście pomogły w tym, że dzisiaj jestem w reprezentacji.

Uważam, że temat zrobił się większy, niż miałem na myśli. Nie wracam do Szwecji. Z całym szacunkiem dla Allsvenskan, obecnie mam zbyt wiele fajnych klubów, które mnie obserwują i licytują się o mnie, abym mógł myśleć o Allsvenskan – przyznał Ishak.

Kontrakt 29-letniego Szweda z Kolejorzem obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku.

Zobacz również: Błędna diagnoza Wisły Kraków. Skrzydłowego czeka dłuższa przerwa

Komentarze