Runjaic: w każdym sezonie zdarzają się niespodzianki

Kosta Runjaic
Kosta Runjaic fot. PressFocus

Legia Warszawa w piątek zmierzy się z Lechią Gdańsk. Na przedmeczowej konferencji prasowej Kosta Runjaic wspomniał o ostatniej wygranej z Jagiellonią Białystok oraz ocenił szanse na mistrzostwo Polski.

  • Legia Warszawa zagra z Lechią Gdańsk przed własną publicznością
  • Strata w tabeli do liderującego Rakowa Częstochowa wynosi siedem punktów
  • Kosta Runjaic przyznaje, że będzie to bardzo trudne do odrobienia

“Jesteśmy realistami”

Po nieudanym poprzednim sezonie Legia Warszawa wygląda obecnie dużo lepiej, choć wciąż zdarza jej się głupio tracić punkty. W minionej kolejce ekipa ze stolicy rozgromiła na wyjeździe Jagiellonię Białystok aż 5-2. Teraz zmierzy się przed własną publicznością z Lechią Gdańsk.

Na przedmeczowej konferencji prasowej Kosta Runjaic ocenił poprzednie zwycięstwo, które było dla niego istotne z punktu widzenia psychologicznego.

W środę oglądałem przy Łazienkowskiej mecz Ligi Mistrzów. Miałem wrażenie, jakbym był na zupełnie innym stadionie. Atmosfera, którą tworzą nasi kibice, jest gigantyczna i piątkowym zwycięstwem moglibyśmy im w ten sposób podziękować. Mam nadzieję, że nam się to uda

Zasłużenie wygraliśmy w Białymstoku, wywalczyliśmy ważne punkty, nie tylko pod kątem dorobku w tabeli, ale również psychologicznym, by na finiszu rundy jesienniej nie tracić kontaktu z czołówką. Raków ma co prawda 7 punktów przewagi, komfortową sytuację, ale pod nim jest ścisk – mówi Niemiec.

Opiekun Legii Warszawa przeanalizował także szanse na mistrzostwo Polski. Strata do liderującego Rakowa Częstochowa wynosi obecnie siedem punktów, co zdaniem Runjaicia będzie bardzo trudne do odrobienia.

Musimy pamiętać, że w każdym sezonie zdarzają się wyjątki, niespodzianki, czarne konie. Mam na myśli np. mistrzostwo Piasta Gliwice, który zawdzięczał tytuł fantastycznej rundzie finałowej. Z drugiej strony, jesteśmy realistami. Wiemy, że nie tylko dla nas, ale dla każdej innej drużyny, siedem punktów, a być może nawet więcej, gdyby przewaga urosła, to kolosalna różnica, którą trudno odrobić – przyznał.

Zobacz również: “Wierzyłem w taki wynik, wierzyłem w swój zespół”

Komentarze