Korona krok od Ekstraklasy. “Musimy zagrać jak mistrzowie”

Leszek Ojrzyński
Leszek Ojrzyński fot. PressFocus

Korona Kielce w niedzielny wieczór rozegra decydujące spotkanie z Chrobrym Głogów na Suzuki Arenie w finale baraży o awans do PKO Ekstraklasy. Przed tym spotkaniem kilka zdań wypowiedział trener Złocisto-krwistych, który starał się zachować spokój przed najważniejszą batalią kielczan.

  • Korona Kielce przystąpi do potyczki po wygranym boju z Odra Opole
  • Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego wygrali przekonująco w półfinale baraży 3:0
  • Niedzielna batalia zacznie się o 20:45

Korona Kielce przed ogromną szansą na powrót do elity

Korona Kielce przystąpi do niedzielnej potyczki, mogąc pochwalić się na swoim stadionie w siedmiu ostatnich meczach pięcioma zwycięstwami. Tylko dwa razy kielczanie schodzili z placu gry na tarczy. Tymczasem Chrobry na wyjeździe w trzech ostatnich spotkaniach wygrał tylko raz, pokonując Arkę Gdynia (2:0).

– Ucieszyłem się po zakończeniu meczu w Gdyni, bo nie musieliśmy wybierać się w męczącą podróż. Grając u siebie mamy więcej czasu nie, tylko jeśli chodzi o sytuację wyjściowego składu, ale też kadry meczowej. Nawet w niedzielę, czyli w dniu meczowym, możemy jeszcze popracować nad pewnymi sprawami – mówił Leszek Ojrzyński na konferencji prasowej przed niedzielnym starciem.

– Wychodzi na to, że Chrobry jest lepszym przeciwnikiem niż Arka. Tym samym poprzeczka może być zawieszona wyżej. To będzie finał, więc decydować o zwycięstwie będą różne czynniki, jak dyspozycja dnia. Zagramy w czasie rozgrywania spotkań w Lidze Mistrzów i musimy zagrać jak mistrzowie. Łatwo na pewno nie będzie – kontynuował opiekun kielczan.

Chrobry wykazał się sprytem i odpornością mentalną. Nie byli stawiani w roli faworyta, ale dali radę. Chrobry jest już przyzwyczajony do gry o 20:45. Argumenty są po obu stronach. Za nami będą kibice. Będzie komplet i musimy sprostać oczekiwaniom – powiedział Ojrzyński.

Czytaj więcej: Górnik Zabrze potwierdził transfer byłego reprezentanta Polski

Komentarze