Maciej Domański
Maciej Domański Pressfocus

Karne utrapieniem Legii, beniaminek pokonał Wojskowych

Legia Warszawa przegrała ze Stalą Mielec 2:3 (2:2) w meczu 14. kolejki Ekstraklasy. Beniaminek wszystkie bramki zdobył z rzutów karnych. Jedenastkę dwa razy sprokurował Artur Jędrzejczyk, a raz Mateusz Wieteska.

W pierwszej połowie Legia była nieco lepszą drużyną niż ich rywale. Legionistom przydarzały się jednak indywidualne błędy. Już w 5. minucie faul w polu karnym popełnił Artur Jędrzejczuk. Do piłki podszedł Maciej Domański, który skierował piłkę w lewy górny róg bramki, nie dając Borucowi żadnych szans.

W 17. minucie Legia wyprowadziła groźną akcję. Piłkę ze skrzydła dośrodkował Paweł Wszołek, a podanie strzałem głową doskonale wykończył Bartosz Slisz, zdobywając tym samym drugiego gola w Ekstraklasie dla Legionistów. Wynik remisowy nie był jednak satysfakcjonujący dla gospodarzy.

W 24. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Niezwykłym sprytem wykazał się wtedy Pekhart. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka zmierzała w stronę bramki, ale czeski napastnik wyciągnął nogę za siebie i zmienił kierunek lotu futbolówki, zaskakując Michała Gliwę.

Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy, bo w 43. minucie. Błąd popełnił drugi stoper Legii – Mateusz Wieteska. Sfaulował w polu karnym Łukasza Zjawińskiego i arbiter po analizie VAR wskazał na wapno. Do wykonania jedenastki ponownie wyznaczono Domańskiego, który i tym razem zmylił Artura Boruca.

W 58. minucie Artur Jędrzejczyk powtórzył swój błąd z pierwszej połowy. Ponownie nieprzepisowo zatrzymał jedno z piłkarzy Stali i arbiter bez wahania wskazał na rzut karny. Do jedenastki podszedł Grzegorz Tomasiewicz, który pokonał Boruca, dając swojej drużynie prowadzenie.

Po tej Legioniści chcieli odrobić straty. W 64. minucie domagali się karnego, ale sędzia po analizie VAR uznał, że zagranie ręką Fili nie kwalifikowało się na podyktowanie jedenastki. Legia nie była w stanie zagrozić ponownie bramce Stali, dlatego finalny rezultat to 2:3.

Komentarze