Jerzy Brzęczek chce kupić serca kibiców [WIDEO]

Jerzy Brzęczek
Jerzy Brzęczek fot. PressFocus

Jerzy Brzęczek ma za sobą debiut w roli trenera krakowskiej Wisły. Biała Gwiazda w poniedziałkowy wieczór podzieliła się punktami z Górnikiem Łęczna (0:0). Po zakończeniu meczu opiekun krakowskiej ekipy pozwolił sobie na chwilę romantycznego podejścia do tematu, chcąc odzyskać zaufanie najzagorzalszych kibiców.

  • Wisła Kraków zaliczyła w poniedziałkowy wieczór czwarty remis w sezonie
  • Biała Gwiazda aktualnie legitymuje się bilansem 22 oczek
  • Po zakończeniu spotkania Wisły z Górnikiem Łęczna na przemowę do kibiców pozwolił sobie trener Jerzy Brzęczek

Jerzy Brzęczek z wyjątkową przemową

Jerzy Brzęczek po ponad roku wrócił do pracy w roli trenera. 50-latek ma cel, którym jest utrzymanie Wisły w Ekstraklasie. Pierwszy krok już byłym selekcjonerem reprezentacji Polski. Punkt wywalczony z Górnikiem Łęczna na pewno nie zachwycił fanów Białej Gwiazdy, ale jest to jakieś światełko w tunelu.

Do czujących niedosyt kibiców Wisły po zakończeniu poniedziałkowej potyczki przemówił Jerzy Brzęczek. Doświadczony trener kolejny raz zdecydował się na rozmowę z fanami Białej Gwiazdy. Kilka dni temu kibice Wisły odwiedzili ośrodek treningowych krakowskiej ekipy w Myślenicach, chcąc podzielić się swoją opinią na temat tego, co ma ostatnio miejsce.

Tymczasem Brzęczek wziął na swoją barki odpowiedzialność za załagodzenie sytuacji. – Słuchajcie kochani. Dziękujemy za dzisiejszy wieczór i za to wsparcie. Wiem, że nie wszyscy do końca jesteście zadowoleni z tego, iż mamy tylko jeden punkt. Podziękujcie tym chłopakom, bo dali dzisiaj z siebie maksa, a Wy dla nas jesteście bardzo ważnym, dwunastym zawodnikiem. Będziemy pracować nad tym, żebyśmy byli wszyscy zadowoleni i szczęśliwi – powiedział trener Wisły.

Krakowska drużyna broni się aktualnie przed spadkiem z ligi, mając tylko punkt przewagi nad strefą spadkową. W najbliższy piątek Wisła w ligowym klasyku zagra z Legią Warszawa. Spotkanie zacznie się o 20:30.

Czytaj więcej: Wisła Kraków – Górnik Łęczna: status quo na dnie tabeli

Komentarze