Janusz Niedźwiedź: doceniamy te trzy punkty

Janusz Niedźwiedź
Janusz Niedźwiedź PressFocus

Widzew Łódź skromnie pokonał Miedź Legnica w meczu 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Po tym spotkaniu głos zabrał trener gospodarzy – Janusz Niedźwiedź.

  • Bramka Pawłowskiego dała zwycięstwo Widzewowi
  • Miedź Legnica w drugiej połowie była bliska wyrównania
  • Janusz Niedźwiedź cieszy się z kolejnych trzech punktów

Janusz Niedźwiedź docenia skromną wygraną

Widzew Łódź wyrasta na absolutną rewelację obecnego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Beniaminek w tym momencie jest wiceliderem tabeli. W piątkowy wieczór podopieczni Janusza Niedźwiedzia mierzyli się z Miedzią Legnica i dzięki zwycięstwu wynikiem 1:0 zainkasowali kolejne trzy oczka. Jedynego gola w tym pojedynku strzelił Bartłomiej Pawłowski. Po spotkaniu o swoich odczuciach na temat tego starcia opowiedział szkoleniowiec “Widzewiaków”.

Sprawdź: tabela Ekstraklasy

Powtórzę to, co mówiłem po ostatnim meczu – cieszymy się z trzech punktów, bardzo je doceniamy. Wiedzieliśmy, że Miedź posiada określoną wartość, kilku zawodników wyglądało dobrze na tle naszego zespołu. Niedawno rywalizowaliśmy na poziomie I ligi. Pamiętaliśmy, jak te spotkania były wyrównane. Dziś to jednak my cieszymy się z trzech punktów – przyznał Janusz Niedźwiedź.

Zobacz również:

Uczulaliśmy się, że gdy zespół zmienia trenera, to pierwszy czy drugi tydzień są na euforii, każdy ma energię, czystą kartę, chce się pokazać. Widzieliśmy, jak Miedź weszła w ten mecz, jak nas zdominowała w pierwszych minutach. Bramka Bartka przyszła w dobrym momencie, dzięki niej uspokoiliśmy grę. Mimo trudniejszych momentów, byliśmy cały czas zwarci – dodał.

W drugiej połowie Heniek w fenomenalny sposób obronił główkę, to był kluczowy moment, że po raz ósmy w tym sezonie nie straciliśmy bramki. To był trudny mecz, ale trzeba docenić nasz zespół, że nawet w trudniejszych momentach potrafi przetrwać te chwile i wrócić do swojego grania – stwierdził trener Widzewa Łódź.

Jedno, czego mi zabrakło, to zamknięcia go w pierwszej połowie drugą czy trzecią bramką, bo sytuacji było bardzo dużo, żeby w 25. minucie mieć 3:0. Wtedy impet Miedzi byłby mniejszy. Ja jednak i tak doceniam nawet 1:0, ponieważ to są kolejne trzy punkty, których nikt nam nie odbierze – zakończył Janusz Niedźwiedź.

Czytaj więcej: Kluczowy defensor zostaje w Lechu Poznań

Komentarze