Jesus Imaz
Jesus Imaz fot. Grzegorz Wajda

Jagiellonia wygrała w Gdańsku, dobry występ Jesusa Imaza

Jagiellonia wygrała z Lechią w Gdańsku (2:0). Mimo, że całą drugą połowę goście grali w przewadze, nie było to dla nich łatwe zwycięstwo.

Jagiellonia mocno weszła w pierwszy mecz po powrocie Ekstraklasy. Już w trzeciej minucie napędzili akcję po świetnym podaniu z własnej połowy. Do piłki dopadł Maciej Makuszewski i natychmiast oddał ją Jesusowi Imazowi. Hiszpan miał małe problemy z przyjęciem na zmrożonej murawie, ale ostatecznie zdobył gola dla gości. Lechia mocno naciskała, ale w dobrej formie znajdował się Xavier Dziekoński. Sytuacja stała się łatwiejsza dla gości, gdy w 37. minucie Jakub Kałuziński obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.

O ile przed przerwą działo się naprawdę dużo i obie strony wykreowały sobie kilka dobrych okazji, tak po przerwie tempo nieco spadło. Dopiero w końcówce oba zespoły opuściły nieco gardę. Na kwadrans przed końcem Dziekoński popisał się fantastyczną interwencją po uderzeniu Rafała Pietrzaka z rzutu wolnego. Ta obrona dodała pewności siebie grającej w przewadze Jagiellonii. W 84. minucie goście wyprowadzili, dość powolną, kontrę. Piłka trafiła na prawą stronę, do Jesusa Imaza. Hiszpan podniósł głowę i podał idealnie do  Jakova Puljicia. Chorwat uciekł obrońcy i z bliska przypieczętował zwycięstwo białostoczan.

Wróciła Ekstraklasa, wrócił fantastyczny duet Jagiellonii. Imaz i Puljić mają już na koncie po dziewięć bramek i ustępują w lidze wyłącznie Tomasowi Pekhartowi. Po tym spotkaniu goście awansowali na szóste miejsce w tabeli. Lechia pozostała na ósmej lokacie.

Komentarze