Jagiellonia triumfuje nad Cracovią

Jagiellonia Białystok - Cracovia
Jagiellonia Białystok - Cracovia PressFocus

Po trzech porażkach z rzędu na własnym stadionie Jagiellonia Białystok sięgnęła w końcu po komplet punktów. W meczu 24. kolejki PKO Ekstraklasy pokonała u siebie Cracovię.

Cracovia do piątkowego spotkania przystępowała z zamiarem potwierdzenia, że jej ostatnie zwycięstwo z Lechem Poznań nie było dziełem przypadku. Mecz w Białymstoku świetnie ułożył się dla podopiecznych Michała Probierza, którzy w 14. minucie objęli prowadzenie. Kumulację błędów defensywy Jagiellonii wykorzystał Thiago, który ładnym uderzeniem z prawej strony pola karnego zaskoczył Xaviera Dziekońskiego. Bramkarza gospodarzy również powinien w tej sytuacji zachować się zdecydowanie lepiej.

Jagiellonia odpowiedziała wyrównującym trafieniem już w 26. minucie. Z piłką w polu karnym Pasów przedarł się Tomas Prikryl, a następnie dośrodkował przed bramkę, gdzie pozostawiony bez opieki Bartosz Bida strzałem głową z sześciu metrów nie dał szans bramkarzowi.

W 35. minucie Cracovia była bliska zdobycia drugiego gola. Po potężnym uderzeniu Milana Dumina z kilkunastu metrów piłka trafiła jednak w poprzeczkę. Kilka chwil później z objęcia prowadzenia cieszyli się zawodnicy Jagiellonii. Po centrze Martina Pospisila z rzutu wolnego, Karola Niemczyckiego uderzeniem głową pokonał Taras Romanczuk.

W drugiej połowie Pasy szukały okazji do odpowiedzi i wyrównania. Na przeszkodzie stawali im jednak obrońcy i bramkarz Jagiellonii. Tak było między innymi w 49. minucie, gdy Dziekoński odbił piłkę po groźnym strzale Sergiu Hanki z rzutu wolnego. W 64. minucie piłkę bramce Jagiellonii umieścił Pelle van Amersfoort, ale gol nie został uznany, bowiem napastnik Cracovii w momencie podania był na spalonym.

Kwadrans przed końcem meczu swoją okazję miał także Sebastian Strózik, ale fatalnie skiksował. Ostatecznie piłkarzom Cracovii nie udało się doprowadzić do wyrównania i musieli pogodzić się z ósmą porażką w obecnym sezonie.

Komentarze