Legia Warszawa - Wisla Płock
Legia Warszawa - Wisla Płock PressFocus

Grad goli i wielkie emocje w Warszawie

W PKO BP Ekstraklasie Legia Warszawa wygrała z Wisłą Płock 5:2 (3:2). Dzięki tej wiktorii gospodarze wrócili na pierwsze miejsce w tabeli. Obecnie podopieczni Czesława Michniewicza mają jeden punkt przewagi nad Pogonią Szczecin. Dla Nafciarzy to pierwsza ligowa porażka od 7 grudnia 2020 roku.

Mistrzowie Polski zdobyli pierwszego gola w sobotnim spotkaniu już w dziesiątej minucie. W polu karnym Kacper Rogoziński faulował Pawła Wszołka, a sędzia przyznał Wojskowym rzut karny. Pewnym egzekutorem okazał się natomiast Filip Mladenović.

Kilka minut potem podopieczni Czesława Michniewicza podwyższyli. Mladenović zagrał do Kapustki, a ten uderzył obok bramkarza Wisły Płock. W 41. minucie było 3:0. Tym razem Mladenović popisał się skuteczną dobitką po strzale Rafaela Lopesa.

Goście nie zamierzali się jednak poddawać i jeszcze przed przerwą zdobyli dwie bramki. Najpierw na listę strzelców wpisał się Dusan Lagator który wykorzystał zamieszanie w polu karnym mistrzów kraju. Następnie zrehabilitował się Rogoziński, który celnie zagrał do Filipa Lesniaka. Pomocnik Nafciarzy z kilku metrów pokonał bramkarza Legii Warszawa.

Początek drugiej połowy należał do gospodarzy. Kapustka podał do Luquinhasa, który nie miał problemów z zaskoczeniem Krzysztofa Kamińskiego. W 64. minucie gospodarze powinni zdobyć kolejnego gola. Andre Martins zagrał do Artura Jędrzejczyka, ale defensor spudłował z kilku metrów.

Gospodarze dopięli swego kwadrans potem. Kacper Kostorz uprzedził Kamińskiego, zagrał do Luquinhasa, a ten trafił do pustej bramki. Kilka minut później mogło być już 6:2 dla mistrzów kraju. Tym razem Kapustka trafił w słupek. Więcej goli już nie zobaczyliśmy i ostatecznie Legia Warszawa wygrała 5:2.

Komentarze