Raków zdobył Wrocław, łatwa wygrana Lechii i przełamanie Wisły

Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa PressFocus

PKO Ekstraklasa wchodzi w decydującą fazę, jeśli chodzi o rundę jesienną. Na sobotę zaplanowano dokładnie cztery spotkania jedenastej kolejki. W pierwszej potyczce Górnik Łęczna zremisował z Piastem Gliwice 1:1. Goście nie zanotowali zatem kolejnego zwycięstwa w rozgrywkach ligowych. Lechia zaś pokonała Bruk-Bet Termalikę w Niecieczy 2:0. W kolejnym meczu trzy punkty zgarnęła Wisła, która zwyciężyła w Zabrzu. Na deser czekało nas najciekawsze starcie – Śląsk Wrocław grał u siebie z Rakowem Częstochowa. Górą byli goście.

Dwa gole w Gliwicach

W pierwszym meczu Górnik Łęczna remisował do przerwy z Piastem Gliwice 1:1. Premierowego gola zdobył Patryk Sokołowski, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym beniaminka. Do wyrównania doprowadził Bartosz Śpiączka. Po przerwie bramki nie padły i mecz zakończył się remisem 1:1.

Dwie zabójcze minuty Lechii

Lechia Gdańsk szybko trafiła do bramki Termaliki, ale arbiter dopatrzył się spalonego. Po zmianie stron goście przeprowadzili dwie bliźniaczo podobne akcje bramkowe. Dwa dośrodkowania Ilkaya Durmusa z prawej strony przyniosły bowiem gole Flavio Paixao i Conrado. Tym samym Lechia awansowała, przynajmniej tymczasowo, na fotel lidera.

Przełamanie Wisły

W trzecim sobotnim spotkaniu naprzeciwko siebie stanęły jedenastki Górnika Zabrze i Wisły Kraków. Po końcowym gwizdku sędziego zadowoleni mogli być tylko goście ze stolicy Małopolski. O końcowym wyniku zadecydował jeden gol, który padł tuż po przerwie po uderzeniu Michala Frydrycha. Biała Gwiazda przerwała tym samym serię trzech kolejnych porażek.

Goście triumfują we Wrocławiu

Na deser sobotniej rywalizacji w jedenastej kolejce PKO Ekstraklasy pozostał mecz Śląska Wrocław i Rakowa Częstochowa. Obie drużyny stworzyło zacięte widowisko, w którym górą okazał się zespół gości. Drużynę Marka Papszuna do zwycięstwa po raz kolejny poprowadził Ivi Lopez, który najpierw zaliczył asystę przy trafieniu Vladislavsa Gutkovskisa, a następnie sam wpisał się na listę strzelców. Wrocławianie byli w stanie odpowiedzieć tylko trafieniem Mateusza Praszelika.

PKO Ekstraklasa – aktualna tabela

Komentarze