Fortuna Puchar Polski: emocje w Krakowie, radość gości

Cracovia - Raków Częstochowa
Cracovia - Raków Częstochowa Grzegorz Wajda

Raków Częstochowa został drugim finalistą rozgrywek Fortuna Pucharu Polski. W rozegranym w środę półfinałowym meczu pokonał 2:1 na wyjeździe z Cracovią. W wielkim finale podopieczni Marka Papszuna zmierzą się z Arką Gdynia.

Udana pierwsza połowa Rakowa

Na przerwę po pierwszej połowie w zdecydowanie lepszych humorach schodzili goście z Częstochowy, którzy mogli pochwalić się skromnym prowadzeniem. W 27. minucie bramkarza Pasów zaskoczył Jakub Arak, który efektownym uderzeniem szczupakiem wykorzystał dośrodkowanie Kamila Piątkowskiego z prawego skrzydła.

Emocje w drugiej połowie

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym Cracovii. Goście domagali się bowiem podyktowania rzutu karnego za zagranie piłki ręką przez jednego z rywali, ale prowadzący to spotkanie sędzia Paweł Raczkowski pozostał niewzruszony i nakazał grać dalej.

Wynik długo nie ulegał zmianie, ale w końcówce meczu zrobiło się na murawie bardzo gorąco. W 84. minucie z boiska wyrzucony został Piszczek, który kopnął poza boiskiem rywala. W tym momencie wydawało się, że spotkanie jest rozstrzygnięte. Tymczasem Pasy trzy minuty później grając w osłabieniu doprowadziły do wyrównania. Po dośrodkowaniu Alvareza z rzutu wolnego celnym uderzeniem głową popisał się Rodin.

Radość gospodarzy nie trwała jednak długo, bowiem w 89. minucie Raków przechylił jednak szalę zwycięstwa na swoją stronę. Po akcji i dograniu Kuna piłkę w bramce z bliskiej odległości skierował Gutkovskis.

Raków tym samym może już rozpocząć przygotowania do finałowego spotkania, w którym zmierzy się z Arką Gdynia.

Komentarze