Zawodnik GKS-Tychy mierzy wysoko. “Sport to rywalizacja, a my chcemy awansu”

Krzysztof Wołkowicz
Krzysztof Wołkowicz fot. PressFocus

GKS Tychy po rozegraniu sześciu spotkań w Fortuna 1 Lidze legitymuje się bilansem siedmiu punktów na koncie. Okazję na poprawienie tego bilansu podopieczni Dominika Nowaka będą mieć w starciu z Sandecją Nowy Sącz. Krzysztof Wołkowicz mający za sobą świetny występ przeciwko Wiśle Kraków przekonywał, że jego zespół w tej kampanii walczy o awans do PKO Ekstraklasy.

  • GKS Tychy powalczy w poniedziałkowym starciu Fortuna 1 Ligi z Sandecją
  • Krzysztof Wołkowicz w rozmowie z LigaPolska.pl podsumował spotkanie z Wisłą Kraków i opowiedział o celach drużyny
  • 27-latek wyraził jednocześnie nadzieję, że na dobre w ataku przełamał się Daniel Rumin

GKS Tychy po meczu z Wisłą Kraków dostał skrzydeł

GKS Tychy przystąpi do starcia z Sandencją Nowy sącz po efektownym zwycięstwie nad Wisła Kraków (3:1). Trójkolorowi pokonali Białą Gwiazdą w dużym stopniu dzięki świetnej postawie Krzysztofa Wołkowicza. Piłkarz tyszan w rozmowie z LigaPolska.pl przekonywał jednak, ze drużyna do potyczki z Białą Gwiazdą nie była specjalnie zmotywowana.

– Jako zawodowcy musimy do każdego meczu podchodzić tak samo. Zdajemy sobie sprawę z tego, że Wisła Kraków to marka i otoczka i kibicowsko napędzą bardziej ludzi, ale my musieliśmy wykonać swoją prace tak samo, jak w poprzednich spotkaniach. Tylko gra na 100 procent w każdym meczu może przynieśc efekt – przekonywał Wołek.

Zobacz także:

Kluczowe podania Wołkowicza sprawiły, że na listę strzelców wpisywali się Daniel Rumin i Mateusz Czyżycki. 27-latek przyznał, że na treningach zespół sporo czasu poświęca na dośrodkowania z bocznych stref boiska.

– Jasne jest, że jak każdy inny zespół pracujemy na treningach nad konkretnymi rozwiązaniami, które można wykorzystać w trakcie meczu. Zdarza się także zostawać po treningach i dorzucać kilka piłek. Fajnie, że to przynosi efekt – mówił urodzony w Katowicach piłkarz.

Awans? W tej lidze wszystko jest możliwe

Przed poniedziałkowym starciem GKS Tychy traci dziewięć oczek do lidera rozgrywek. Wołkowicz w każdym razie i tak przekonuje, że celem jego zespoły jest wywalczenie awansu do elity w tym sezonie.

– Nie znam sportowca, który nie chciałby wygrywać. Sport to rywalizacja, a my chcemyawansu. Nie będziemy tego ukrywać. Wychodząc na boisko, nie wyobrażam sobie, abym odpuszczał i przeze mnie drużyną miałaby przegrać mecz. Zawsze walczymy o zwycięstwo – mówił zawodnik.

W ostatnim czasie kulała gra ofensywna Trójkolorowych, a nieskutecznością raził Daniel Rumin. Napastnik GKS-u przełamał się jednak w boju z Białą Gwiazdą. Wołek przyznał, że z powodu braku niewykorzystanych sytuacji jego klubowy kolega nie miał żadnych dołków psychicznych.

– Daniel nie borykał się z żadnymi załamaniami po niewykorzystanych sytuacjach. Był świadomy tego, że piłka go szuka. Tym samym był pewny, że prędzej, czy później się przełamie. Miejmy nadzieję, że po zdobyciu bramki z Wisłą teraz będzie częściej wpisywał się na listę strzelców – podsumował Wołkowicz.

Starcie Sandecja – GKS odbędzie się o 18:00 w Niepołomicach za względu na przebudowę stadionu w Nowym Sączu.

Czytaj więcej: “Wyniki potwierdzają słuszność obranej drogi”

Tekst zawiera treści reklamowe | +18 | Obowiązuje regulamin

Komentarze