Poznaliśmy nowy klub Filipa Piszczka

Filip Piszczek
Filip Piszczek fot. PressFocus

Wiadome było, że po zakończeniu sezonu Filip Piszczek zakończy swoją przygodę z Jagiellonią Białystok. W ostatnich tygodniach trwało intensywne poszukiwanie nowego pracodawcy. Ostateczny wybór 27-latka jest natomiast dosyć zaskakujący, gdyż dołączył on do trzecioligowca z Japonii.

  • Od lipca Filip Piszczek pozostawał na bezrobociu i poszukiwał nowego pracodawcy
  • Ostatecznie 27-latek związał się z FC Imabari, które występuje na trzecim poziomie rozgrywkowym w Japonii
  • To dla napastnika drugi zagraniczny klub. W 2020 roku spędził sześć miesięcy na wypożyczeniu we włoskim Trapani

Zaskakujący kierunek

Filip Piszczek z pewnością nie zaliczy poprzedniego sezonu do udanych. 27-latek spędził rundę jesienną w trzecioligowych rezerwach Cracovii, natomiast na wiosnę trafił do Jagiellonii Białystok, gdzie nie odegrał istotnej roli. Finalnie minioną kampanię zakończył z dorobkiem dwóch trafień w 13 ekstraklasowych występach.

Napastnik rozstał się z klubem z Białegostoku wraz z końcem czerwca i pojawił się na rynku wolnych zawodników. Przez ostatnie tygodnie trwało intensywne poszukiwanie nowego pracodawcy, a finalny wybór mocno zaskoczył.

Piszczek miał problem ze znalezieniem ciekawego klubu w Polsce, więc skupił się na rynku zagranicznym. Po zdaniu przeprowadzonych w ostatnich dniach testów medycznych podpisał kontrakt z FC Imabari, czyli zespołem występującym na trzecim poziomie rozgrywkowym w Japonii.

Polak podpisał kontrakt, który będzie obowiązywał do 21 grudnia 2024 roku. Jego nowa drużyna jest w trakcie ligowego sezonu. FC Imabari zajmuje aktualnie ósme miejsce w tabeli, a do lokaty gwarantującej awans do wyższej dywizji traci aż 12 punktów.

Zobacz również: Pech nie opuszcza Legii. Duże pieniądze przejdą koło nosa

Komentarze