Emocjonujące derby Łodzi, kolejna porażka Resovii – sobota w 1. Lidze

Ricardinho po golu na wagę remisu
Ricardinho po golu na wagę remisu PressFocus

W czterech sobotnich spotkaniach Fortuna 1. Ligi padł tylko jeden remis – w derbach Łodzi. Zwycięstwa odniosły ekipy Chrobrego Głogów, Górnika Łęczna oraz GKS-u Jastrzębie.

Szlagier nie zawiódł

Derby Łodzi okazały się fantastycznym widowiskiem. Po pierwszej połowie wydawało się, że kwestia zwycięstwa została zamknięta. Widzew prowadził 2:0 po trafieniach Krystiana Nowaka oraz Michaela Ameyawa. Po przerwie jednak ŁKS pokazał siłę charakteru. Szybko po zmianie połów trafił Ruis Lopez Pirulo, a w końcówce remis zapewnił Ricardinho.

Pełna relacja z meczu >

Resovia coraz bliżej spadku

Zespół z Rzeszowa po raz kolejny pokazał, dlaczego jest najsłabiej grającą u siebie drużyną w lidze. Podopieczni trenera Mroczkowskiego w sobotę zanotowali trzecią domową porażkę w szóstym meczu. Górnik Łęczna rzadziej utrzymywał się przy piłce, ale dość łatwo wywiózł ze stadionu Resovii trzy punkty. Przed przerwą bramkę zdobył Serhij Krykun, a tuż przed ostatnim gwizdkiem wynik ustalił Aleksander Jagiełło. Zespół z Rzeszowa obecnie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, ale już jutro może się to zmienić, jeśli Zagłębie Sosnowiec zdobędzie choć punkt w pojedynku z GKS-em Tychy.

GKS z trzecim domowym zwycięstwem z rzędu

Spotkanie GKS-u Jastrzębie z Koroną Kielce nie miało wyraźnego faworyta, ale trzy punkty pozostały u gospodarzy. Oba trafienia padły po przerwie, wynik otworzył Daniel Rumin, a później z rzutu karnego trafił też Daniel Szczepan. Zarówno GKS, jak i Korona pozostają w środku tabeli, ale zespół z Jastrzębia ma powody do zadowolenia. Zwycięstwo nad kielczanami było bowiem trzecim kolejnym, jakie podopieczni trenera Ściebury uzyskali u siebie.

Radomiak nie zdołał odrobić strat

Radomiak grał, a Chrobry strzelał – tak można podsumować pierwszą połowę. Jeszcze przed przerwą do siatki trafili Robert Mandrysz oraz 19-letni Dominik Dziąbek, dla którego był to drugi mecz w barwach Chrobrego Głogów. Na boisku rządzili gospodarze, ale nie potrafili przełożyć tej dominacji na gole. Dopiero w końcówce Karol Angielski zdołał zdobyć bramkę kontaktową, ale gospodarzom zabrakło czasu, by choćby zremisować.

Komentarze