Igor Angulo
Igor Angulo fot. ASInfo

Emocje w Zabrzu! Wygrana Górnika

W drugim dzisiaj meczu grupy spadowej, Górnik Zabrze po emocjonującym meczu wygrał 3:2 z Koroną Kielce. Gospodarze wygrana zapewnili sobie w ostatniej akcji spotkania.

Czytaj dalej…

Drugie piątkowe spotkanie PKO BP Ekstraklasy miało miejsce na Stadionie im. Ernesta Pohla. Podbudowany zwycięstwem z Legią Górnik Zabrze, podejmował na własnym obiekcie Koronę Kielce, która do tej rywalizacji przystępowała po porażce 0:3 z Lechem. Gospodarze chcieli pokazać się z dobrej strony, ponieważ na trybunach mogli wreszcie zasiąść kibice. Z kolei kielczanie potrzebowali punktów, aby przybliżyć się do utrzymania w ekstraklasie.

Od początku meczu zawodnicy Korony utrzymywali się długo przy piłce, jednak to gospodarze stwarzali sobie groźne sytuacje na zdobycie gola. Pokonać Marka Kozioła próbowali między innymi Procházka, czy Krawczyk.

W 18. minucie Janža dośrodkował z rzutu wolnego piłkę na pole karne, szczęśliwie trafiła ona pod nogi Giakoumakisa, który wykorzystał zamieszanie i dał Górnikowi prowadzenie.

Kielczanie próbowali odpowiedzieć głównie za sprawą stałych fragmentów gry wykonywanych przez Forsella, jednak nie było one na tyle skuteczne, aby zdobyć gola wyrównującego. Do przerwy Górnik wygrywał 1:0.

W 56. minucie doszło do przepychanki, między Cebulą a Mannehem. Sędzia Paweł Raczkowski podjął zdecydowana decyzję i obaj zawodnicy dostali czerwoną kartkę. Chwilę później Korona doprowadziła do remisu po strzale Forsella z rzutu wolnego. Fin uderzył zewnętrzną częścią stopy tak, że piłka spadła w prawy róg bramki i wpadła do siatki

W 79. minucie kielczanie wyszli na prowadzeni po stałym fragmencie gry. Forsell dośrodkował z rzutu rożnego na dalszy słupek, gdzie był Szymusik. Piłka szczęśliwie trafiła pod nogi młodzieżowca, który zdobył gola na 2:1 dla gości.

Gospodarze ruszyli do ataku i zdobyli bramkę na 2:2. 4 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry zabrzanie dośrodkowali futbolówkę na pole, akcja była bardzo chaotyczna, ale piłka po uderzeniu Wiśniewskiego odbiła się jeszcze od Gnjaticia, który trafił do własnej bramki.

W ostatniej akcji tego meczu gospodarze zdobyli gola na 3:2. Doskonale dośrodkował Jimenez, a akcję wykończył Angulo.

W następnej kolejce Górnik zagra w Łodzi z ŁKS-em. Z kolei Korona Kielce podejmie na własnym stadionie Raków Częstochowa.

Komentarze