El. LM: Zwycięstwo Legii w Norwegii, zadecyduje Łazienkowska

Mahir Emreli (z prawej)
Mahir Emreli (z prawej) PressFocus

Legia Warszawa zaprezentowała się z dobrej strony na boisku Bodo/Glimt, ale dała sobie wbić dwa gole, przez co jej zwycięstwo (3:2) nie jest tak efektowne, jak mogło być. Biorąc pod uwagę, że UEFA zniosła zasadę podwójnej wartości bramek wyjazdowych, o awansie do kolejnej rundy zadecyduje rewanż w Warszawie.

Legia zwycięska, ale musi poprawić się w obronie

Przed spotkaniem wydawało się, że pomimo różnicy finansowej, to gospodarze będą faworytami starcia. Zwłaszcza, że w Norwegii sezon ligowy trwa w pełni. Tymczasem Legia Warszawa fantastycznie weszła w mecz. Już w drugiej minucie ładnym rajdem prawą stroną popisał się Kacper Skibicki i zagrał płasko w pole karne. Pierwszy zawodnik minął się z piłką, ale do podania dopadł Luquinhas, wyprowadzając Wojskowych na prowadzenie. W późniejszych etapach pierwszej połowy goście okresowo tracili kontrolę nad spotkaniem, ale w 41. minucie zdobyli kolejną bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówka odbiła się i trafiła pod nogi nowego nabytku Legii, Mahira Emreliego, a ten bez problemu skierował ją do siatki. Niestety, tuż przed przerwą nieporozumienie i brak reakcji Skibickiego oraz Artura Jędrzejczyka wykorzystał Erik Botheim, który głową nie dał szans, wściekłemu na kolegów, Arturowi Borucowi.

Po zmianie stron po raz kolejny dał znać o sobie Emreli. Wykorzystał kolejne kluczowe podanie Skibickiego i popisał się klinicznym wykończeniem. Sytuacja warszawiaków była więc bardzo korzystna, ale na około kwadrans przed końcem debiutanckiego gola dla Bodo/Glimt zdobył Pernambuco, zmniejszając przewagę Legionistów przed rewanżem.

Choć czuć pewien niedosyt, mistrzowie Ekstraklasy zapewnili sobie przewagę przed rewanżem u siebie. Trzeba też dodać, że w spotkaniu w Warszawie udziału nie weźmie Morten Konradsen, który w końcówce obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę za brutalny faul. Legia odnotowała świetny wynik, ale by awansować do kolejnej rundy musi znacznie poprawić koncentrację w grze defensywnej.

Komentarze