Piast Gliwice wywarł presję na Lechii, Niebiesko-czerwoni nie zwalniają tempa [WIDEO]

Piłkarze Piasta Gliwice
Piłkarze Piasta Gliwice fot. PressFocus

Piast Gliwice zaliczył w piątek czwarte z rzędu zwycięstwo ligowe. Niebiesko-czerwoni pokonali na wyjeździe Wartę Poznań (3:2) w spotkaniu 31. kolejki PKO Ekstraklasy. Dzięki tej wygranej podopieczni Waldemara Fornalika mają na swoim koncie 50 punktów, z czego 27 oczek na wiosnę.

  • Piast Gliwice nie zwalnia tempa na wiosnę
  • W piątek Niebiesko-czerwoni przedłużyli passę spotkań bez porażki, liczącą już 11 meczów
  • Gliwiczanie 14. zwycięstwo w tej kampanii

Piast skuteczniejszy i z zasłużoną wygraną

Piast Gliwice przystępował do piątkowej batalii z jasnym celem, aby wygrać mecz i wykonać kolejny krok w kierunku wywalczenia miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach. Warta Poznań też jednak miała swój cel, który był zamiar odskoczenia od strefy spadkowej.

Do przerwy kibice zgromadzeni na trybunach stadionu w Grodzisku Wielkopolskim byli świadkami meczu, który nie zachwycał. Aczkolwiek w pierwszych trzech kwadransach rywalizacji padły dwa gole, co mogło być dobrym prognostykiem na drugą połowę.

Wynik spotkania został otwarty w 17. minucie, gdy samobójcze trafienie zaliczył Łukasz Trałka. Pomocnik Zielonych skierował piłkę do własnej siatki po jednym z dośrodkowań z boku boiska. Warta do wyrównania doprowadziła w 36. minucie, gdy rzut karny wykorzystał Michał Kopczyński.

W drugiej odsłonie Piast po raz drugi wyszedł na prowadzenie w 66. minucie. Na listę strzelców wpisał się Alberto Toril, który dobił uderzenie sprzed pola karnego Michała Chrapka. Poznaniacy znów się podnieśli i jeszcze raz doprowadzili do remisu za sprawa Adama Zrelaka, który zdobył bramkę z bliskiej odległości w 75. minucie.

Wynik rywalizacji ustalił natomiast Martin Konczkowski, który popisał się pięknym golem po strzale sprzed pola karnego. Tym samym Piast wygrał 3:2, dzięki czemu zmniejszył stratę do czwartej Lechii Gdańsk.

Komentarze