Ekstraklasa: emocje w Mielcu, pogrom w Szczecinie

Stal Mielec - Jagiellonia Białystok
Stal Mielec - Jagiellonia Białystok PressFocus

Zakończyły się już oba piątkowe spotkania 24. kolejki PKO Ekstraklasy. W pierwszym meczu po emocjonującej końcówce Stal Mielec zremisowała z Jagiellonią Białystok 1:1. W drugim starciu Pogoń okazała się za mocna dla Radomiaka Radom. Portowcy wygrali 4:0, a goście kończyli mecz w dziesiątkę.

Emocjonująca końcówka meczu w Mielcu

To było naprawdę interesujące zainaugurowanie 24. kolejki PKO Ekstraklasy w Mielcu. Obie ekipy mimo trudnych warunków już od pierwszych minut ruszyły do zdecydowanych ataków. Choć pierwsza połowa goli nie przyniosła to sytuacji nie brakowało. W grze jednych i drugich było widać chęć zwycięstwa. Doskonałe okazje do zdobycia bramek mieli między innymi Prikryl dla Jagiellonii oraz Domański dla gospodarzy. Zabrakło w tym wszystkim piłkarskiej jakości.

Druga odsłona zaczęła się od mocnego uderzenia Jagiellonii. Drużyna z Podlasia objęła prowadzenie tuż po wznowieniu gry. Matysik uderzył z kilku metrów z główki po wrzutce w pole karne i pokonał Strączka, który nawet nie zareagował. Szybko zdobyty gol ustawił przebieg spotkania. Goście postanowili się cofnąć i wyczekiwać na swoje okazje. Teraz to gospodarze musieli zaatakować i tak też się stało. Jednak piłkarze z Mielca byli bardzo nieskuteczni. Jagiellonia co jakiś czas próbowała odpowiadać graczom Stali. Najpierw minimalnie niecelnie strzelał Pospisil, potem nieznacznie pomylił się Mytkowski.

Stal dopięła swego w 90. minucie. Wrzesiński wykorzystał dobre zagranie Matrasa i pewnym strzałem z kilku metrów pokonał Alomerovicia. Zawodnicy obu drużyn zgotowali kibicom gorącą końcówkę, ale więcej bramek w tym pojedynku już nie padło, a mecz skończył się remisem 1:1.

Pogoń za mocna dla Radomiaka

Pierwsza połowa meczu w Szczecinie była dość wyrównana z lekką przewagą gospodarzy, którzy dłuższymi fragmentami starali się kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń. W szóstej minucie Portowcy otworzyli wynik spotkania. Pogoń świetnie rozegrała rzut wolny, a Drygas precyzyjnym strzałem głową pokonuje bramkarza Radomiaka. Kluczowa dla późniejszych wydarzeń była też 28. minuta. Luizao za odepchnięcie przeciwnika otrzymał żółtą kartkę, co później okazało się brzemienne w skutkach dla zespołu z Mazowsza. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Mimo kilku prób z obu stron brakowało konkretów w polu karnym rywali.

Decydująca dla losów spotkania okazała się 51. minuta. Za bezmyślny faul przy bocznej linii drugą żółtą kartkę otrzymał Luizao. Zupełnie niepotrzebne zagranie sprawiło, że goście ponad 30 minut musieli radzić sobie w dziesiątkę. Ponadto, Pogoń po dośrodkowaniu z rzutu wolnego podwyższyła na 2:0. Ta sytuacja podcięła Radomiakowi skrzydła.

Pozostała część spotkania to totalna dominacja Portowców, którzy w pełni przejęli kontrolę. Radomiak starał się rozgrywać i atakować, jednak próby gości szybko rozbijały się na defensywie Pogoni. Szczecinianie grali spokojnie i atakowali pozycyjnie. Jedna z akcji przyniosła gola na 3:0. Łęgowski wpadł w pole karne i precyzyjnym uderzeniem nie dał szans Majchrowiczowi. To był jego premierowy gol w Ekstraklasie. Chwilę później było już 4:0. Tym razem do siatki Radomiaka trafił Jean Carlos.

Do końca wynik nie uległ już zmianie. Radomiaka oszczędził też arbiter, który do drugiej połowy nie doliczył nawet minuty. Przed tym spotkaniem oba zespoły dzieliło tylko siedem punktów w ligowej tabeli, jednak zespół ze Szczecina okazał się dzisiaj zdecydowanie lepszy. Zasłużone zwycięstwo.

Wyniki 24. kolejki PKO Ekstraklasy

Stal Mielec – Jagiellonia Białystok 1:1 (0:0)
0:1 Matysik 48′
1:1 Wrzesiński 89′

Pogoń Szczecin – Radomiak Radom 4:0 (1:0)
1:0 Drygas 6′
2:0 Triantafyllopoulos 55′
3:0 Łęgowski 76′
4:0 Jean Carlos 81′

Komentarze