Beniaminek z Łęcznej w coraz trudniejszej sytuacji, zwycięstwo Zagłębia

Tomasz Midzierski
Tomasz Midzierski PressFocus

Na niedzielę zaplanowano tylko dwa spotkania czwartej kolejki PKO Ekstraklasy. W pierwszym z nich Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował z piłkarzami Górnika Łęczna. Goście w tej kampanii jeszcze nie zanotowali ani jednego triumfu. W drugim starciu Zagłębie Lubin sprawiło niespodziankę, pokonując Pogoń Szczecin.

Bez goli we Wrocławiu

Do przerwy Śląsk Wrocław remisował z Górnikiem Łęczna 0:0. Najlepszą sytuację zmarnował w dziewiątej minucie Serhij Krykun, który strzelił z kilku metrów prosto w Michała Szromnika. Ostatecznie wynik już nie uległ zmianie. W końcówce bramkę zdobył Fabian Piasecki, ale nie została ona uznana przez VAR z powodu spalonego. Beniaminek jest na przedostatniej pozycji.

Szczęśliwy triumf Zagłębia Lubin

Do przerwy Zagłębie Lubin niespodziewanie prowadziło, wykorzystując fatalny błąd Luisa Maty. Podanie lewego obrońcy Pogoni przejął Filip Starzyński i oddał piłkę do Patryka Szysza. Ten wyczekał na odpowiedni moment i wystawił futbolówkę Erikowi Danielowi, a ten wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Po zmianie stron wydawało się, że Pogoń dostanie wymarzoną szansę do odwrócenia strat. Otrzymali rzut karny, a Ian Soler został wyrzucony z boiska. Po wideoweryfikacji arbiter dopatrzył się jednak spalonego, przez co cofnął decyzję o karnym, a co za tym idzie również o wykluczeniu Hiszpana. W końcówce lubinianie przypieczętowali swój triumf. Już w doliczonym czasie gry do siatki trafił Łukasz Poręba, ustalając wynik meczu.

Aktualna tabela PKO Ekstraklasy

Komentarze