Piast rzutem na taśmę postawił na swoim

Xavier Dziekoński
Xavier Dziekoński fot. PressFocus

Jagiellonia Białystok przegrała po golu w doliczonym czasie gry z Piastem Gliwice 0:1 w drugim sobotnim meczu 19. kolejki PKO Ekstraklasy. Świetne zawody w bramce gospodarzy zaliczył Xavier Dziekoński, ale ostatecznie został zmuszony do kapitulacji po strzale Tiago Alvesa. Żółto-czerwoni musieli kończyć zawody w dziesięciu z powodu dwóch żółtych kartek dla Błażeja Augustyna.

Ogromny talent w bramce Jagi

Jagiellonia Białystok do konfrontacji z gliwiczanami przystępowała, chcąc odnieść pierwsze od 30 stycznia zwycięstwo w lidze. Tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika mieli zamiar zrehabilitować się za ostatnią poniedziałkową porażkę z Wartą Poznań (0:1). Dlatego można było oczekiwać ciekawych zawodów.

W pierwszej połowie mieliśmy do czynienia ze spotkaniem walki. Po stronie gospodarzy najbliższy szczęścia był w 28. minucie Fedor Cernych, ale na jego drodze stanął bramkarz Piasta. Wynik zatem nie uległ zmianie. Tymczasem gliwiczanie mogli objąć prowadzenie w 34. minucie, gdy strzał oddał Patryk Sokołowski. Świetnie spisał się jednak bramkarz Jagi.

Szczęście dopisało Niebiesko-czerwonym

W drugiej połowie z powodu drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartki boisko musiał opuścić Błażej Augustyn. Gra w osłabieniu Jagiellonii miało przełożenie na przebieg rywalizacji. Piast rzucił się do ataku. Okazję do zdobycia bramki mieli Patryk Sokołowski i Gerard Badia. Pierwszy oddał strzał, po którym piłka trafił w poprzeczkę, a Hiszpanowi na przeszkodzie stanął Dziekoński.

Gdy wydawało się, że obie ekipy podzielą się punktami po bezbramkowy remisie, to gola strzelił Tiago Alves. Portugalczyk po typowym centrostrzale zapewnił trzy oczka swojej drużynie. Piast dzięki szczęśliwej wygranej wskoczył na dziewiąte miejsce w tabeli, tracąc tylko punkt do zajmującej ósme miejsce drużyny z Białegostoku.

Komentarze