Piast z czwartą z rzędu wygraną!

Korona Kielce - Piast Gliwice
Korona Kielce - Piast Gliwice fot. www.piast-gliwice.eu

W spotkaniu otwierającym zmagania w ramach 28. kolejki polskiej ekstraklasy Korona Kielce uległa na swoim stadionie Piastowi Gliwice 1:2. Gospodarze do przerwy prowadzili, ale w drugiej odsłonie Niebiesko-czerwoni wykorzystali atut gry w przewadze, notując swoje czwarte z rzędu zwycięstwo w lidze.

Czytaj dalej…

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że faworytem są aktualni mistrzowie Polski. W każdym razie Złocisto-krwiści są jedną z najbardziej nieobliczalnych ekip w trakcie trwającego sezonu PKO Ekstraklasy. Korona miała cel, aby wygrać, co mogło pozwolić jej opuścić strefę zagrożoną spadkiem.

Finlandia w piątek

W ośmiu ostatnich meczach gliwiczanie przegrali z ekipą z Kielc tylko raz. Nic dziwnego zatem, że gospodarze piątkowej potyczki byli zdeterminowani, aby taki stan rzeczy zmienić. W 14. minucie krok w tym kierunku wykonał Petteri Forsell, który popisał się efektownym strzałem z rzutu wolnego, dzięki czemu Korona objęła prowadzenie.

Sytuacja kielczan co prawda skomplikowała się w 28. minucie, gdy swoją drugą żółtą kartkę ujrzał Jakub Żubrowski. Jednocześnie zawodnik ujrzał też czerwoną kartkę i ekipa Macieja Bartoszka musiała kończyć zawody w zdekompletowanym zestawieniu. Do przerwy w każdym razie wynik się nie zmienił.

Niebiesko-czerwoni mają to coś

Po zmianie stron podopieczni Waldemara Fornalika zdołali odwrócić o 180 stopni losy meczu. Najpierw w 65. minucie w szczęśliwych okolicznościach do wyrównania doprowadził Sebastian Milewski, oddając strzał z prawej nogi. Tymczasem w 76. minucie na prowadzenie Piastunki wyprowadził Jorge Felix, notujący swojego 14. gola w sezonie.

Do końca zawodów wynik nie uległ zmianie, więc ekipa z Górnego Śląska zaliczyła swoje 15, zwycięstwo sezonie, dzięki czemu Piast tracić będzie przynajmniej do niedzieli raptem pięć punktów do pierwszej Legii Warszawa. Z kolei Korona utrzyma swoje 14. miejsce w ligowej klasyfikacji.

Komentarze