Marcin Animucki
Marcin Animucki PressFocus

Ekstraklasa. Kiedy kibice wrócą na stadiony? “Sytuacja jest jasna”

Już w piątek wraca Ekstraklasa. Kibice zadają sobie pytanie, kiedy będą mogli znów zasiąść na trybunach. – Sytuacja jest jasna. W momencie, gdy Polska wyjdzie ze strefy czarnej i wprowadzi się na nowo czerwone, żółte i zielone, kibice automatycznie wrócą na stadiony – mówi w rozmowie z Goal.pl Marcin Animucki, prezes PKO BP Ekstraklasy.

– Czekamy tylko aż będzie spokojniej w kraju, choć sygnały z Europy – choćby z Niemiec lub Anglii – nie są najlepsze. My akurat jesteśmy w niezłej sytuacji na tle kontynentu, nasze wskaźniki nie wyglądają aż tak dramatycznie. Dokładnych dat nie da się jednak podać, bo wszystko opiera się na liczbach – dodaje Animucki.

Prezes ligi odpowiadał także na pytania dotyczące dźwignięcia jej w rankingu UEFA. Czy jest na to szansa?

– Analiza tej sytuacji z naszej strony cały czas trwa. Ale już teraz można przedstawić kilka wniosków. Po pierwsze od trzech-czterech lat nie zdobywaliśmy punktów w rankingu UEFA, tak jak w tym sezonie. Jeżeli byśmy w tych latach bez reprezentanta w fazie grupowej mieli klub grający na takim poziomie, jak w tym roku Lech, zajmowalibyśmy miejsce w okolicach 22. lokaty. Aby piąć się w rankingu, trzeba mieć minimum takiego Lecha, ale żeby naprawdę skoczyć do góry, potrzeba dwóch-trzech takich zespołów. Rzeczywiste benefity daje dopiero miejsce w pierwszej piętnastce i bez kilku punktujących klubów nie będzie ono osiągalne – mówi.

Jego zdaniem szansą dla polskich klubów jest powstanie Ligi Konfederacji, trzeciorzędnego pucharu stworzonego przez UEFA. – Ja bym tego nie nazywał pucharem trzeciego sortu, czy pucharem pocieszenia. Osobiście wiążę z nim duże nadzieje. To rzeczywista szansa, by zacząć w Europie zdobywać punkty rankingowe i przeskakiwać ligi, które mają jednego mocnego reprezentanta. Ligi w Azerbejdżanie i Kazachstanie nie są lepsze od Ekstraklasy, ale dzięki bardzo bogatym właścicielom w jednym klubie, zdobywają więcej punktów w pucharach. Zdaniem ekspertów polska liga jako całość wcale nie jest tak słaba jak jej pozycja w rankingu. Jest silna fizycznie i aby w niej grać, trzeba być naprawdę dobrze przygotowanym.

Co ciekawe, Ekstraklasa będzie pokazywana wciąż w wielu krajach Europy. – Większość kontraktów została utrzymana, choć na przykład na Bałkanach doszło do roszady – mamy tam dziś już dwóch partnerów, którzy podzielili się prawami do Ekstraklasy. Mamy kraje niemieckojęzyczne, czyli Niemcy, Szwajcarię i Austrię. Mamy Skandynawię, choć tu z ograniczoną ekspozycją, dalej Wielką Brytanię, Portugalię, Irlandię Płn., Rosję oraz Timor Wschodni i Indonezję. Tam trafiliśmy głównie dzięki Lechii Gdańsk (jej piłkarzem jest Egy Maulana Vikri, 20-letni Indonezyjczyk – przyp. red.), wszystkie jej mecze będą transmitowane, oprócz tego jedno-dwa spotkania z kolejki. Poza Polską jest obecnie 17 terytoriów z prawami do Ekstraklasy. Poza tym ligę można oglądać na całym świecie dzięki stronie Ekstraklasa.tv. Aktualnie mamy 14 tys. wykupionych subskrypcji – kończy Animucki.

Cały wywiad w serwisie Goal.pl 

Komentarze