Dyrektor sportowy Wisły Kraków zapowiedział wzmocnienia zimą

Tomasz Pasieczny
Tomasz Pasieczny fot. PressFocus

Wisła Kraków w trakcie minionego weekendu pokonała w derbach Cracovię 1:0. Gola na wagę wygranej Białej Gwiazdy strzelił Yaw Yeboah. Tymczasem w rozmowie ze Sport.pl w programie “Sekcja Piłkarska” na temat zbliżającego się okienka transferowego wypowiedział się dyrektor sportowy 13-krotnych mistrzów Polski.

Czytaj dalej…

  • Wisła Kraków po pokonaniu Cracovii w Świętej Wojnie myślami już przy zimowym okienku transerowym
  • Na temat planów transferowych Białej Gwiazdy wypowiedział się dyrektor sportowy klubu z Krakowa
  • Realny scenariusz zakłada, że z wiślakami rozstanie się Yaw Yeboah

Wisła uzależnia wzmocnienia od zwolnienia budżetu płacowego

Wisła Kraków w trakcie ostatniej sesji transferowej pozyskała kilku solidnych zawodników. Między innymi szeregi Białej Gwiazdy wzmocnili: Alan Uryga, czy Jan Kliment, co miało miejsce, gdy za politykę klubu ze stadionu im. Henryka Reymana odpowiadał już Tomasz Pasieczny.

Czy zimą Wisła będzie znów się wzmacniała? – Będziemy chcieli wzmocnić się zimą. Zaliczy nam na wzmocnieniu środka pola. Chociaż dzisiaj trudno powiedzieć, czy pozyskamy zawodnika na pozycję “6”, czy “8” – mówił działacz Białej Gwiazdy w programie “Sekcja Piłkarska”

– W każdym razie mogę już teraz powiedzieć, że nasze transfery będą uzależnione od tego, kto odejdzie od nas. Zależy nam na stabilnym zarządzaniu klubem. Nie chcemy doprowadzić do sytuacji, gdy wydajemy więcej, niż mamy – przekonywał Pasieczny.

W ostatnim czasie nie brakuje spekulacji na temat przyszłości Yawa Yeboaha. Przedstawiciel Wisły nie ukrywa, że zawodnik może zima rozstać się z krakowską ekipą.

– To jest jeden z piłkarzy, który budzi zainteresowanie. To normalne w funkcjonowaniu klubu. Wiadomo, że w momencie, gdy trafi do nas atrakcyjna propozycja, to będziemy ją analizować. Yebaoah to bez wątpienia zawodnika, który może myśleć o tym, aby rozwijać się w innym klubie. W każdym razie na tę chwilę nie ma tematu jego rozstania. Skąd trafiały do nas zapytania? To nie były kluby z topu, ale mające duże ambicje – mówił dyrektor sportowy Białej Gwiazdy.

Czytaj więcej: Ekstraklasa: Legia wciąż w kryzysie, Wisła górą w derbach

Komentarze