Djordje Crnomarković
Djordje Crnomarković PressFocus

Drugoligowiec w ćwierćfinale Pucharu Polski! Crnomarković zmarnował decydującą jednastkę

Zagłębie Lubin odpadło z Pucharu Polski po serii rzutów karnych. Lepszy od gospodarzy okazał się reprezentant II ligi, Chojniczanka.

Zespół z II ligi mógł szybko sprawić niespodziankę, bo już w pierwszej minucie bramkarz Zagłębia Lubin sprokurował rzut karny. Do stałego fragmentu gry podszedł skrzydłowy gości, Mateusz Klichowicz, ale uderzył obok prawego słupka. W 13. minucie arbiter podyktował jedenastkę dla zespołu z Ekstraklasy. Wydawało się, że Robert Ziętarski nadepnął na stopę Jakuba Wójcickiego, ale sędzia sprawdził sytuację na VAR-ze i ostatecznie wycofał się ze swojej decyzji. Choć boisko nie było w tak złym stanie, jak w niektórych spotkaniach Pucharu Polski, to zmrożona murawa wyraźnie przeszkadzała zawodnikom w grze; oglądaliśmy mnóstwo kiksów i niecelnych uderzeń, z których jednak nie padały bramki.

Po przerwie trener Sevela musiał urządzić swoim zawodnikom prawdziwą “suszarkę”, bo przez kilka minut po powrocie na boisko jego podopieczni wyglądali na zmotywowanych do wygrania spotkania z niżej notowanym rywalem, ale ich zapał szybko się skończył. Ba, w 65. Minucie to Chojniczanka cieszyła się już z sensacyjnego wyjścia na prowadzenie. Po rzucie wolnym Tomasz Mikołajczak wrzucił w pole karne, piłkę podbił głową Kamil Kruk, ale trafiła ona do Ziętarskiego, który oddał strzał. Golkiper Zagłębia wybił futbolówkę, ale już zza linii bramkowej. Gospodarzy uratował VAR, bo sędziowie po długiej analizie dopatrzyli się spalonego w początkowej fazie akcji.

Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, więc do wyłonienia kolejnego ćwierćfinalisty potrzebne były rzuty karne. W drugiej serii bramkarze popisali się dobrymi interwencjami po strzałach Rakowskiego i Żubrowskiego, ale poza tym obie drużyny pewnie uderzały z jedenastego metra. Dopiero przy ósmej próbie pomylili się zawodnicy Zagłębia, a konkretnie zawodnik, o którym w ostatnich dniach było niezwykle głośno, czyli Djordje Crnomarković, którego strzał obronił Paweł Sokół.

Chojniczanka dołączyła do Puszczy Niepołomice i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski jako drugi zespół spoza Ekstraklasy.

Komentarze