Dramat Cracovii trwa, efektowna bramka Szysza

Cracovia - KGHM Zagłębie Lubin
Cracovia - KGHM Zagłębie Lubin PressFocus

W PKO BP Ekstraklasie Cracovia przegrała z KGHM Zagłębiem Lubin 2:4 (1:2). Ozdobą spotkania była bramka Patryka Szysza, który w dziesiątej minucie pokonał Karola Niemczyckiego pięknym strzałem przewrotką. Krakowianie mają tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Podopieczni Michała Probierza nie zanotowali ani jednego zwycięstwa w PKO BP Ekstraklasie od 12 grudnia.

Goście mogli zdobyć pierwszego gola już w dziewiątej minucie. Bramkarza gospodarzy próbował zaskoczyć Kacper Chodyna, ale dobrze interweniował Karol Niemczycki. Chwilę potem golkiper Cracovii był już bezradny. W polu karnym Pasów zrobiło się zamieszanie, piłka trafiła do Szysza, a ten popisał się pięknym uderzeniem przewrotką. Bez wątpienia ta bramka będzie kandydowała do miana gola całego sezonu 2020/21.

Podopieczni Probierza mogli odpowiedzieć kilkanaście minut potem. Na uderzenie zdecydował się Sergiu Hanca, ale trafił tylko w poprzeczkę. Po pół godzinie gry było już 1:1. Piłkę w pole karne Miedziowych wrzucił Florian Loshaj, a niefortunnie interweniował Lorenco Simić, który skierował futbolówkę do własnej bramki. Pod koniec tej części gry goście zdobyli gola na 2:1. Na listę strzelców wpisał się Filip Starzyński, który wykorzystał podanie Szysza.

Kilka minut po zmianie stron sytuacja krakowskiego klubu była jeszcze gorsza, bo drugą żółtą kartkę otrzymał Daniel Pik. Od tego momentu podopieczni Probierza musieli grać w osłabieniu. Dodatkowo z rzutu karnego nie pomylił się Starzyński. Gospodarze nie zamierzali się jednak poddawać. W 63. minucie okazję miał Rivaldinho, ale dobrze interweniował bramkarz KGHM Zagłębia Lubin.

Kilka minut potem Cracovia powinna zdobyć bramkę kontaktową. Rzutu karnego nie wykorzystał jednak Pelle van Amersfoort. Intencje strzelającego wyczuł Dominik Hładun i goście nadal prowadzili dwoma trafieniami. Zmieniło się to w 72. minucie, kiedy Filip Piszczek z bliska wpakował piłkę obok interweniującego golkipera przyjezdnych. Ostatnie słowo należało jednak do gości. Na kilka minut przed końcem podstawowego czasu gry zrehabilitował się Simić, który skorzystał z dogrania Starzyńskiego.

Gospodarze kończyli to spotkanie w dziewięciu. W końcówce drugą żółtą kartką został bowiem ukarany Luis Rocha, który sfaulował szarżującego Szysza. Ta sytuacja nie miała już jednak wpływu na końcowy wynik tej potyczki. Ostatecznie Miedziowi pokonali zespół z Krakowa 4:2. Tym samym goście przełamali fatalną serię. Do tej pory KGHM Zagłębie Lubin pozostawało bez wygranej na krajowym podwórku od 11 grudnia.

Komentarze