Dariusz Żuraw
Dariusz Żuraw Pressfocus

Dariusz Żuraw skomentował porażkę swojego zespołu

Niedzielnym popołudniem w ramach 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Wisła Płock walczyła z Lechem Poznań (1:0). Niechlubna seria Kolejorza wciąż trwa. W dodatku, jedyną szansą na udział w eliminacjach do Ligi Europy jest już tylko triumf w Pucharze Polski. Dariusz Żuraw na pomeczowej konferencji nie owijał w bawełnę i skrytykował grę swojego zespołu.

Z nieba do piekła

Jeszcze na początku sezonu cieszyliśmy się, że Poznańska lokomotywa jedzie po właściwych torach. To właśnie Lech przerwał pasmo niepowodzeń polskich drużyn, które bezskutecznie próbowały dostać się do rozgrywek europejskich na przestrzeni ostatnich lat. Czas pokazał z jakimi bolączkami walczą podopieczni Dariusza Żurawia. Kolejorz gra poniżej oczekiwań. Co więcej, na swoim koncie ma zaledwie cztery zwycięstwa, a ostatni komplet punktów w Ekstraklasie padł łupem Lechistów na początku grudnia. Dotychczas władze klubu nawet nie myślały o zmianie trenera, jednak seria słabych wyników może przyczynić się do wielkich porządków w szatni.

Ostry komentarz po meczu

Dariusz Żuraw skrytykował swoich piłkarzy za postawę w starciu z Wisłą Płock. W tym spotkaniu Kolejorz miał spore problemy w ofensywie, oddając tylko jeden strzał w światło bramki. Na pomeczowej konferencji nie zabrakło trudnych pytań i szczerych odpowiedzi: Mogę tylko przeprosić naszych kibiców za tą chałturę, którą tutaj odstawiliśmy, bo trudno tutaj mówić o grze w piłkę. Gdybym miał powiedzieć, który zawodnik zagrał na poziomie, to tylko Mickey van der Hart. Przyczyn takiej sytuacji można szukać wiele. Wpadliśmy w dół pod koniec zeszłej rundy i do dzisiaj nie możemy niestety z niego wyjść. Wydawało się, że okres przygotowawczy to będzie moment, kiedy wszystko ruszy, jednak kontuzje kluczowych piłkarzy nie pozwoliły się normalnie przygotować i dzisiaj wygląda to tak, że jesteśmy bardzo chaotyczni w ataku, mamy duże problemy w defensywie – wystarczy rzucić jedna dłuższą piłkę i nie trzeba się natrudzić. Jeśli chodzi o wyjście z kryzysu, zawsze wychodziłem z niego ciężką pracą i teraz też tak chcę z niego wyjść – powiedział trener Lecha Poznań.

Czas na rachunek sumienia

Nie powinniśmy skreślać jednego z lepszych klubów w Polsce na półmetku rozgrywek, jednak forma i styl jaki prezentuje Lech Poznań w tym sezonie pozostawia wiele do życzenia. W szatni nie panuje najlepsza atmosfera, która w dużej mierze spowodowana jest słabymi wynikami. Pomimo fatalnej passy, zawodnicy z Poznania twardo stąpają po ziemi, a także pragną odbić się od dna: Słabo to wygląda. Nie gramy tego, co chcemy. Boisko nie jest żadnym wytłumaczeniem, bo musimy się dostosować do tego co jest i po prostu grać lepiej. Jeśli nie czujemy się pewnie w tym, co mamy grać to musimy znaleźć sposób i spróbować grać inaczej. A przede wszystkim skuteczniej, bo dzisiaj nie stworzyliśmy sobie chyba żadnej sytuacji – dodał po meczu defensor, Tomasz Dejewski.

Komentarze