Michał Probierz
Michał Probierz fot. ASInfo

Cracovia wiceliderem Ekstraklasy

W ostatnim meczu ósmej serii gier PKO Ekstraklasy zawodnicy Cracovii pokonali 2:0 gliwickiego Piasta. Warto zaznaczyć, że drużyna z Górnego Śląska już od 12 minuty musiała grac w osłabieniu, bo czerwoną kartką za ostry faul ukarany został Bartosz Rymaniak

Czytaj dalej…

Gospodarze przystępowali do swojego spotkania, chcąc wygrać swój trzeci mecz z rzędu i pierwszy po reprezentacyjnej przerwie. Z kolei mistrzowie Polski mieli plan, aby wrócić na zwycięski szlak po porażce z Lechią Gdańsk.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji ekipą stwarzającą większe zagrożenie pod bramką rywali byli zawodnicy Pasów. Co prawda podopieczni Michała Probierza sami bramki nie zdobyli, to jednak na przerwę udali się z jednobramkową zaliczką, co jest następstwem trafienia samobójczego Tomasa Huk.

Tymczasem tuż po zmianie stron krakowianie podwyższyli swoje prowadzenie. Bramkę dla Cracovii zdobył Michał Rakoczy, popisując się celnym strzałem głową po zagraniu Mateusza Wdowiaka. Tym samym team z Małopolski prowadził 2:0, co sprawiało, że krakowianie byli blisko piątej wiktorii w sezonie.

Do końca zawodów rezultat już się zmienił. Jednocześnie ekipa z Grodu Kraka wygrała spotkanie 2:0, wskakując na drugie miejsce w ligowej klasyfikacji. W następnej kolejce Cracovia u siebie zagra z Legią Warszawa. Z kolei gliwiczanie przed własną publicznością podejmować będą Raków Częstochowa.

Cracovia – Piast Gliwice 2:0 (1:0)

1:0 Huk (sam.) 42′
2:0 Rakoczy 48′

Żółte kartki:
Cracovia: Gol 29′, Dytiatjew 65′, Datkovic 72′, Siplak 74′
Piast: Korun 26′, Huk 40′

Czerwona kartka:
Piast: Rymaniak 12′

Cracovia (4-2-3-1): Pesković – Siplak (85′ Pestka), Datković, Dytiatjew, Rapa, Gol, Dimun, Hanca, Rakoczy (55′ Strózik), Wdowiak (70′ Vestenicky), R. Lopes

Piast (4-4-2): Plach – Kirkeskov, Huk, Malarczyk, Korun, Rymaniak, Hateley, Sokołowski (46′ Jodłowiec), Milewski (78′ Borkała), Felix, Parzyszek (62′ Tuszyński).

Sędzia główny: Jarosław Przybył (Kluczbork)

Komentarze