Radość zawodników Śląska Wrocław
Radość zawodników Śląska Wrocław fot. Paweł Kot

Co słychać u byłych piłkarzy Śląska Wrocław?

W trakcie swojej dziennikarskiej pracy spotykamy się z coraz to nowymi piłkarzami, którzy nieustannie przychodzą, odchodzą i zmieniają barwy klubowe. Zainspirowany tekstem jednego z kibiców, opublikowanym w zaprzyjaźnionym serwisie slasknet.com, postanowiłem zebrać byłych piłkarzy wrocławskiego Śląska, którzy w ostatnich latach odeszli z klubu. Na bieżąco śledzę ich losy i opisuję na Twitterze pod hashtagiem #radar. Jak sobie radzą? Dla kogo odejście z WKS-u było strzałem w dziesiątkę, a kto zjechał bądź zjeżdża po równi pochyłej? Zapraszam do mojego subiektywnego podsumowania: szkolna skala ocen, kolejność alfabetyczna.

Czytaj dalej…

Słowem wstępu: statystyki w dużej mierze oparłem na portalach 90minut.pl i soccerway.com, a więc mogą się zdarzyć drobne przekłamania. Muszę też zaznaczyć, że przy ocenianiu poszczególnych piłkarzy brałem pod uwagę rolę, którą spełniali w Śląsku i moment, w którym opuszczali klub. Inaczej więc patrzyłem na Sobotę, Ćwielonga czy Elsnera, którzy w WKS-ie byli filarami drużyny, a inaczej na Vukovicia czy Vukelję, graczy, znaczących w historii Śląska niewiele.

Co rzuca się w oczy? Przede wszystkim to, że po odejściu ze Śląska mało kto zrobił krok w przód. Prawie każdy opuszczał Wrocław z wielkimi nadziejami, a dla większości przypadków okazały się one zgubne. Szczególnie tyczy się to mistrzów Polski z 2012 roku, którzy pod wodzą Oresta Lenczyka weszli na sam szczyt polskiej Ekstraklasy. A że sukces ten nie był przypadkiem potwierdzili medalami – srebrnym rok wcześniej i brązowym rok później.

Na duży plus zdecydowanie trzeba ocenić Rafała Gikiewicza, który stał się ulubieńcem kibiców Eintrachtu Brunszwik i na zapleczu Bundesligi uznawany jest za jednego z najlepszych bramkarzy. Giki zyskał w Niemczech wielki szacunek, a już zapowiada, że za rok chciałby świętować awans do Bundesligi. Solidnie w nowych, nie gorszych od Śląska klubach, radzą sobie także Tomasz Jodłowiec, Łukasz Madej, Marek Wasiluk, Marian Kelemen czy Dalibor Stevanović. Resztę najlepiej pominąć milczeniem, bo trudno powiedzieć co stało się ze swego czasu przymierzanymi do kadry Waldemarem Sobotą, Piotrem Ćwielongiem, Januszem Gancarczykiem czy Wojciechem Pawłowskim i Sylwestrem Patejukiem.

==========================================================================================

LUBOS ADAMEC

Klub: RKSV Leonidas (Holandia, Topklasse – 3. liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 4 mecze, 228 minut

Piłkarz-parodysta. W czasach juniorskich występował w Juventusie Turyn i Sparcie Praga, ale jako senior w Śląsku wyróżniał się tylko… dużym brzuchem. Aktualnie pogrywa w trzeciej lidze holenderskiej, ale i tam nie robi tego nadzwyczaj regularnie.

OCENA: 2-

MATEUSZ CETNARSKI

Klub: Cracovia
Bilans w sezonie 2014/15: 16 meczów, 781 minut, 2 gole

Pod wodzą Roberta Podolińskiego nie grał za wiele, ale świetnie odkurzył go Jacek Zieliński. Po fantastycznej końcówce sezonu “Cetnar” się odbudował. Strzelił m.in. dwa gole Górnikowi Łęczna. Jakby tego było mało, został Turbokozakiem sezonu 2014/15.

OCENA: 3+

PIOTR ĆWIELONG

Klub: VfL Bochum (Niemcy, 2. Bundesliga)
Bilans w sezonie 2014/15: 6 meczów, 279 minut

Wyjeżdżał z Polski w najlepszym dla siebie momencie, a mimo to nie odpalił. W Bochum zmagał się z kontuzjami, ale kiedy jest zdrowy na zapleczu Bundesligi także nie dostaje zbyt wielu szans na grę. 279 minut w minionych dwunastu miesiącach to dla “Pepsona” bilans rozpaczy…

OCENA: 1

CRISTIAN DIAZ

Kluby: San José (Boliwia) / Deportivo Morón (Argentyna, Primera B Metropolitana – 3. liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 13 meczów, 627 minut, 2 gole

Znając podejście Diaza do swojego zawodu, trudno się dziwić, że po powrocie z Polski do Boliwii nie był już tym graczem, który dwukrotnie zostawał tam królem strzelców. Wiosną trafił do argentyńskiego Deportivo Morón, ale ostatni mecz rozegrał w jego barwach pod koniec marca. 36 minut w nowym klubie raczej nie zwiastuje niczego pozytywnego dla stołującego się w Burger Kingu zawodnika.

OCENA: 2-

SEBASTIAN DUDEK

Klub: Zagłębie Sosnowiec (II liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 33 mecze, 2770 minut, 2 gole

Na koniec kariery postanowił zejść do poziomu drugiej ligi, ale w Zagłębiu Sosnowiec zdominował środek pola, prowadząc swój zespół do awansu. Zobaczymy jak jesienią poradzi sobie na zapleczu Ekstraklasy.

OCENA: 3

ROK ELSNER

Kluby: Energie Cottbus (Niemcy, 3. Bundesliga) / Olimpia Grudziądz (I liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 28 meczów, 2149 minut, 3 gole

Po przygodzie ze Śląskiem nie umie nigdzie zagrzać miejsca na dłużej. Próbował w greckim Arisie Saloniki, norweskim FK Haugesund czy niemieckim Energie Cottbus. Kiedy przestał grać w tym ostatnim, rozwiązał kontrakt, a by nie stracić sezonu przeszedł do Olimpii Grudziądz. W I lidze grał regularnie, dopóki ta miała szanse na awans do Ekstraklasy. Później klub uznał, że nie warto przepłacać (w umowie Elsnera premie uzależnione były od jego występów w pierwszej jedenastce) i Słoweniec wchodził z ławki. Trzy ostatnie mecze to jednak trzy gole autorstwa byłego piłkarza Śląska, po których zaczęło się mówić o jego możliwym powrocie do Wrocławia. – Elsner ma nadwagę i prezentuje za niski poziom na Ekstraklasę – skomentował prasowe doniesienia trener WKS-u Tadeusz Pawłowski.

OCENA: 2

JANUSZ GANCARCZYK

Kluby: MKS Oława / Odra Opole (III liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 32 mecze, 2509 minut, 15 goli

Otarł się o reprezentację Polski, co było kulminacyjnym momentem jego kariery, a później… zjeżdżał tylko w dół. Gra i strzela w trzeciej lidze, w Odrze Opole jest nawet lokalną gwiazdą, ale z takim charakterem to chyba szczyt jego możliwości. W grudniu przeszedł samego siebie, kiedy zaatakował piłką sędziego podczas świątecznego turnieju amatorskiego “Świąteczny Karp” (więcej >>)

OCENA: 1

MAREK GANCARCZYK

Klub: Chojniczanka Chojnice (I liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 33 mecze, 2646 minut, 10 goli

Ze względu na karę za korupcję nie mógł przez pewien czas występować na polskich boiskach, więc wylądował na peryferiach futbolu – w niemieckim SSV Markranstädt. Teraz gra w Chojniczance i jest motorem napędowym swojej drużyny. Być może w nowym sezonie piąta ekipa minionych rozgrywek powalczy o awans do Ekstraklasy.

OCENA: 3

WALDEMAR GANCARCZYK

Kluby: Śląsk Wrocław / Odra Opole
Bilans w sezonie 2014/15: 15 meczów, 1221 minut, 4 gole

Najmłodszy z Gancarczyków nie został jeszcze dostatecznie zweryfikowany. W rezerwach w 14 meczach III ligi zdobył 9 goli, nieco gorzej radził sobie w Odrze Opole, w której gwiazdą numer jeden jest jego brat Janusz.

OCENA: 2

PAWEŁ GARYGA

Klub: Odra Opole / MKS Oława (III liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 23 mecze, 1590 minut, 5 goli

Do dziś nie wiadomo na czym polegał transfer Garygi do FC Nantes. Z Francji młody pomocnik wrócił tak szybko, jak szybko do niej wyjechał i teraz biega po boiskach… trzecioligowych.

OCENA: 2-

ODED GAVISH

Klub: Maccabi Netanya FC / Hapoel Petah Tikva FC (Izrael)
Bilans w sezonie 2014/15: 15 meczów, 655 minut

Kolejny zawodnik, z którego we Wrocławiu więcej krytykowano niż oglądano na boisku. Odszedł do Maccabi Netanya, a stamtąd musiał uciec do Hapoele Petah Tikva, gdzie dopiero mógł pograć troszkę więcej. Ostatni mecz rozegrał na początku maja, więc furory chyba nie zrobił.

OCENA: 2

ŁUKASZ GIKIEWICZ

Kluby: AEL Limassol (Cypr) / Levski Sofia (Bułgaria)
Bilans w sezonie 2014/15: 21 meczów, 1338 minut, 7 goli

Gikiewicz po Śląsku świetnie odpalił w Omonii Nikozja. Później trochę zgubiła go przeprowadzka do Kazachstanu. Kiedy chciał się odbudować na Cyprze, zmienili mu trenera i… znów musiał uciekać. Wylądował w Bułgarii, gdzie Levski nie płaci mu na czas, co latem praktycznie na pewno zaowocuje kolejnym transferem. A jeszcze kilka miesięcy temu strzelał Zenitowi…

OCENA: 3-

RAFAŁ GIKIEWICZ

Klub: Eintracht Brunszwik
Bilans w sezonie 2014/15: 36 meczów, 3240 minut

Imponujący bilans Gikiewicza to nie tylko same liczby, bo polski bramkarz zrobił furorę w drugiej Bundeslidze. Co chwilę słychać o kolejnych wyróżnieniach dla byłego golkipera Śląska. Fani wielokrotnie wybierali go graczem meczu, w perspektywie sezonu zmieścił się za to na podium. Według not “Kickera” był z kolei 24. graczem całego sezonu 2. ligi niemieckiej! Na punkcie 27-latka kibice szaleją do tego stopnia, że sprzedają nawet buty z jego wizerunkiem! Do awansu do Bundesligi Eintrachtowi trochę zabrakło, ale Gikiewicz odnotował prawdziwy skok jakościowy. O przynajmniej kilka poziomów.

OCENA: 5+

REMIGIUSZ JEZIERSKI

Zakończył karierę i piłkarskie buty zamienił na… mikrofon. Jako ekspert nc+ radzi sobie bardzo dobrze. Można zaryzykować stwierdzenie, że z jednego z wielu ligowców stał się w Polsce czołowym komentatorem.

TOMASZ JODŁOWIEC

Klub: Legia Warszawa
Bilans w sezonie 2014/15: 52 mecze, 4427 minut, 5 goli

Prawdziwy maratończyk w naszym zestawieniu. Nikt nie zagrał nawet 40 meczów, a “Jodła” przekroczył w tym sezonie granicę 50 spotkań! W Legii jest liderem środka pola, regularnie powołuje go też trener narodowej kadry Adam Nawałka. Transfer do Legii dla 29-latka to zdecydowanie krok do przodu.

OCENA: 4+

PRZEMYSŁAW KAŹMIERCZAK

Klub: Górnik Łęczna
Bilans w sezonie 2014/15: 8 meczów, 643 minuty

Podobnie jak Patrik Mraz Kaźmierczak odszedł ze Śląska do Górnika Łęczna, w którego barwach jednak szybko doznał poważnej kontuzji. Sezon zakończył na ośmiu meczach i póki co trudno ocenić jego transfer.

OCENA: 3-

MARIAN KELEMEN

Klub: 1. FK Pribram (Czechy)
Bilans w sezonie 2014/15: 9 meczów, 810 minut

Po odejściu ze Śląska długo nie mógł znaleźć klubu, co było o tyle dziwne, że we Wrocławiu końcówkę miał przecież fenomenalną. W czasie, gdy pozostawał bez pracy, nie próżnował i trenował indywidualnie, a po tym, jak w trybie awaryjnym ściągnął go czeski Pribram, odmienił oblicze zespołu. Z drużyny, która broniła się przed spadkiem, Pribram stał się ekipą, która do ostatniej kolejki walczyła o awans do europejskich pucharów. Kelemen w dziewięciu meczach przegrał tylko raz!

OCENA: 4+

ADAM KOKOSZKA

Klub: Torpedo Moskwa
Bilans w sezonie 2014/15: 24 mecze, 2028 minut

Podobnie jak Dalibor Stevanović Kokoszka był podstawowym graczem Torpedo Moskwa, ale w kwietniu rozwiązał kontrakt z rosyjskim klubem, który Polakowi nie płacił. Mówi się o tym, że może wrócić do stolicy Dolnego Śląska. Na pewno byłby dla ekipy Tadeusza Pawłowskiego dużym wzmocnieniem.

OCENA: 3-

MARCIN KOWALCZYK

Kluby: Wołga Niżni Nowogród (Rosja) / FK Tosno (Rosja, 1. Division – 2. liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 14 meczów, 1156 minut

W Wołdze zarobił swoje, a gdy przestał grać, przeszedł do Tosna. W barażach o awans do Premier Ligi nowy zespół Kowalczyka nie osiągnął oczekiwanego sukcesu, ale lukratywny kontrakt na Wschodzie dla piłkarza z Galewic to chyba wystarczająca nobilitacja. W obu czerwcowych barażach zagrał od pierwszych minut, więc jedno jest pewne – w zespole wyrobił już sobie niezłą pozycję.

OCENA: 4-

SEBASTIAN MILA

Kluby: Śląsk Wrocław / Lechia Gdańsk
Bilans w sezonie 2014/15: 37 meczów, 2981 minut, 7 goli

Wieloletni kapitan i filar Śląska odszedł zimą do Lechii Gdańsk, ale po fantastycznej jesieni rozczarował. Być może w kolejnych rozgrywkach, kiedy lepiej zaaklimatyzuje się w swoim nowym-starym klubie, odpali, ale póki co, trudno o jednoznaczne oceny.

OCENA: 3

PATRYK MISIK

Klub: Ottawa Fury (USA, NASL – 2. liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 7 meczów, 195 minut

Długo liczono, że talent Misika wreszcie eksploduje i stanie się on podstawowym pomocnikiem Śląska. Ostatecznie cierpliwości zabrakło i 20-latek wrócił do Kanady, gdzie grywa ogony.

ERIC MOULOUNGUI

Klub: Shenyang Zhongze (?) (Chiny, 2. liga)
Bilans w sezonie 2014/15: (?)

Rdzenni mieszkańcy Port-Gentil mówią, że Mouloungui po Śląsku trafił do chińskiej drugiej ligi. Miało się to wydarzyć jesienią. Nie potwierdzamy – oficjalna strona klubowa www.fc.sy234.cn… nie odpowiada.

ŁUKASZ MADEJ

Klub: Górnik Zabrze
Bilans w sezonie 2014/15: 36 meczów, 2907 minut, 5 goli

Madej jest motorem napędowym Górnika. W Zabrzu radzi sobie świetnie i ciągle jest jednym z najlepszych piłkarzy naszej ligi. Szkoda, że odszedł ze Śląska, bo we Wrocławiu mógłby chyba powalczyć o coś więcej.

OCENA: 4+

PATRIK MRAZ

Klub: Górnik Łęczna
Bilans w sezonie 2014/15: 33 mecze, 2878 minut, 3 gole

Od czasów gry w Śląsku ciągnie się za nim łatka pijaka, jednak w Ekstraklasie radzi sobie całkiem dobrze. W Górniku Łęczna stał się nie tylko podstawowym lewym obrońcą, ale i jednym z najlepszych ligowych asystentów. W porównaniu do czasów gry dla WKS-u Słowak zrobił spory progres.

OCENA: 4

SYLWESTER PATEJUK

Klub: Podbeskidzie Bielsko-Biała
Bilans w sezonie 2014/15: 19 meczów, 1069 meczów, 1 gol

Wydawało się, że Śląsk to za wysokie progi dla Patejuka, ale w Podbeskidziu również się nie przebił. Prezes Wojciech Borecki stwierdził już, że z 32-latkiem nie przedłuży umowy, zatem skrzydłowy, którego historia i droga na salony z Perły Złotokłos była jeszcze niedawno na ustach wszystkich, powoli zmierza chyba w kierunku końca kariery.

OCENA: 2+

WOJCIECH PAWŁOWSKI

Kluby: Śląsk Wrocław / Bytovia Bytów (II liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 7 meczów, 612 minut

Pamiętacie jeszcze, że sezon 2014/15 Pawłowski rozpoczynał jako jedynka w bramce Śląska? Odszedł do drugoligowej Bytovii, gdzie… także wypadł poza pierwszą jedenastkę. Były piłkarz włoskiego Udinese w minionych rozgrywkach najwięcej pograł na boiskach trzecioligowych, w rezerwach WKS-u i ciężko powiedzieć na jego temat cokolwiek mądrego. Stoczył się? Zapomniał jak grać w piłkę? To chyba niemożliwe. Co więc jest z tym chłopakiem nie tak?!

OCENA: 1

SEBINO PLAKU

Klub: FK Partizani Tirana

Zespół opuścił w kontrowersyjnych okolicznościach. Skłócony z prezesem Pawłem Żelemem swojego domaga się przed organami dyscyplinarnymi, a w międzyczasie podpisał kontrakt z albańskim Partizani Tirana. W stolicy Albanii będzie chciał się odbudować, co po straconym sezonie nie będzie wcale takie proste.

MARCIN PRZYBYLSKI

Klub: Śląsk Wrocław / Legionovia Legionowo (II liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 7 meczów, 119 minut

19-latek był nadzieją Śląska, ale gdy trafił do drugoligowej Legionovii Legionowo, grał tyle co nic. Kilka razy wchodził na końcówki, jednak łączna liczba minut spędzonych na murawie mówi w jego wypadku sama za siebie.

OCENA: 2-

AMIR SPAHIĆ

Klub: brak

Spahić po odejściu ze Śląska zawiesił piłkarskie buty na kołku. Z naszych informacji wynika, że chciał założyć swój pub bądź restaurację w Sarajewie, ale trudno powiedzieć, co z tych planów wyszło. Zniknął nam z radarów dość dawno temu.

OCENA: 1

WALDEMAR SOBOTA

Kluby: Club Brugge (Belgia) / FC Sankt Pauli (Niemcy, 2. Bundesliga)
Bilans w sezonie 2014/15: 27 meczów, 1492 minut, 2 gole

Sobota z początku nieźle radził sobie w Clubie Brugge, ale z czasem było już tylko gorzej. Jesienią w Belgii grał ogony, a na wiosnę wypożyczono go do drugiej ligi niemieckiej, w której również nie występował regularnie. Wypadł z kręgu zainteresowań trenera Adama Nawałki, zapomniał o swoim wielkim potencjale. Dla niego wyjściem idealnym byłby teraz chyba powrót do Ekstraklasy, w której mógłby spróbować szybko się odbudować.

OCENA: 1

TADEUSZ SOCHA

Kluby: Śląsk Wrocław / Bytovia Bytów (II liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 10 meczów, 846 minut

Nie był ulubieńcem Tadeusza Pawłwoskiego, ale jego regres był widoczny już od dawna. Podobnie jak Wojciech Pawłowski przeszedł do drugoligowej Bytovii Bytów. Tam, choć grywał dość regularnie, musiał jednak często myśleć, dlaczego z piłkarza reprezentującego Polskę do lat 21 tak szybko stał się graczem, który wylądował na peryferiach futbolu.

OCENA: 2-

VUK SOTIROVIĆ

Kluby: FK Novi Pazar / FK Radnički 1923 Kragujevac / FK Novi Pazar (Serbia)
Bilans w sezonie 2014/15: 15 meczów, 844 minuty, 1 gol

Kariera skądinąd sympatycznego Serba powoli zmierza chyba ku końcowi. Sotirović bawi się w najlepsze, a z mikrofonem jest królem karaoke. W tym sezonie grał w dwóch klubach, ale zaczynał i kończył w FK Novi Pazar. Ostatni mecz rozegrał 16 maja, ale kiedy patrzymy na bilans minutowy Vuka, mamy wrażenie, że liczby mówią same za siebie.

OCENA: 2

DALIBOR STEVANOVIĆ

Klub: Torpedo Moskwa
Bilans w sezonie 2014/15: 28 meczów, 2388 minut, 3 gole

Stevanović w Moskwie wyrobił sobie całkiem silną pozycję. Jest pewniakiem w składzie Torpedo, ale co z tego, skoro jego klub właśnie zleciał z ligi? Tajemnicą poliszynela jest też, że Rosjanie nie płacili Słoweńcowi regularnie. Pewnie zmieni otoczenie latem, ale o nowy klub raczej nie będzie mu bardzo trudno. W Polsce był wyśmiewany, po odejściu z Ekstraklasy zrobił krok do przodu.

OCENA: 4

DARIUSZ SZTYLKA

Wieloletni kapitan Śląska szuka sposobu na dalsze życie. Wraz z Krzysztofem Wołczkiem otworzył szkółkę dla młodych talentów, a ostatnio rozpoczął szkolenia na piłkarskiego agenta.

IVO VAZGEC

Klub: Ljungskile (Szwecja, Superettan – 2. liga)
Bilans w sezonie 2015: 3 mecze, 270 minut.

Chorwacko-szwedzko golkiper w Śląsku nie przebił się na tyle, by grać regularnie. Po odejściu z Wrocławia trochę pograł w szwedzkiej Allsvenskan, gdy występował w Brommapojkarnie, ale od tego sezonu (w Skandynawii grają systemem wiosna-jesień) przeniósł się do Landskrony, na zaplecze tamtejszej ekstraklasy. Robi swoje.

OCENA: 3+

JOHAN VOSKAMP

Klub: Sparta Rotterdam (Holandia, Eerste Divisie – 2. liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 32 meczów, 1453 minuty, 12 goli

Przed tym jak trafił do Śląska strzelał na potęgę dla Helmond Sport czy Sparty Rotterdam. Po WKS-ie wrócił do Sparty i znów regularnie strzela gole, ale jest nieco mniej skuteczny. Ostatnie dwa sezony kończył z 12 golami na swoim koncie.

OCENA: 3+

LJUBISA VUKELJA

Klub: FK Proleter Novi Sad (Serbia, Prva Liga – 2. liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 15 meczów, 736 minut, 1 gol

Mało kto pamięta Vukelję ze Śląska, gdzie wiosną 2011 roku rozegrał tylko 11 minut. Obecnie jednak 31-letni snajper występuje w Nowym Sadzie. I grywa dość rzadko – ostatnio 2 maja.

OCENA: 2

STEFAN VUKOVIĆ

Klub: Toronto FC II (USA, USL – 3. liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 3 mecze, 103 minuty

Kolejny no-name dla wielu kibiców. W Śląsku grał tylko w Młodej Ekstraklasie. Wędruje po świecie, próbował swoich sił w Grecji, ostatecznie wrócił do rodzimej Kanady, gdzie gra w drugim zespole Toronto FC.

OCENA: 2

MAREK WASILUK

Klub: Jagiellonia Białystok
Bilans w sezonie 2014/15: 22 mecze, 1905 minut

Wyszydzany przez wielu w czasach gry dla Cracovii czy Śląska, w Jagiellonii udowodnił swoją wartość. “Jaga” pomimo poważnej kontuzji przedłużyła z Wasilukiem kontrakt, a sam piłkarz jest szykowany w ekipie Michała Probierza na lewego obrońcę numer jeden. Zdecydowanie na plus, jak cały Białystok w minionych rozgrywkach!

OCENA: 4+

JAKUB WIĘZIK

Klub: FC Carl Zeiss Jena (Niemcy, Regionalliga – 4. liga)
Bilans w sezonie 2014/15: 26 meczów, 1242 minuty, 8 goli

“Więzogol” – tak naśmiewali się z Więzika kibice Śląska, po którym trafił do Pogoni Siedlce. Druga liga okazała się jednak dla 23-latka zbyt wielkim wyzwaniem i… przeniósł się do Niemiec. Tam, z dala od krytycznych głosów i szyder, ustrzelił osiem bramek. Trzeba przy tym jednak zaznaczyć, że grał na czwartym poziomie rozgrywkowym, zatem osiągnięcie to nie jest godne jakiś wielkich pochwał.

OCENA: 3

KRZYSZTOF WOŁCZEK

Klub: GKS Kobierzyce (IV liga)

Zakończył karierę i wraz z Dariuszem Sztylką prowadzi szkółkę piłkarską. Kręci się wokół Oporowskiej, z klubem jednak nie jest już związany. Amatorsko pogrywa sobie w czwartej lidze, w GKS-ie Kobierzyce.

z Wrocławia – Przemysław Mamczak

Komentarze