“Broniłem się przed tym, żeby oddać Mateusza Wieteskę”

Jacek Zieliński
Jacek Zieliński PressFocus

Legia tego lata sprzedała Mateusza Wieteskę do Clermont. Warszawianie początkowo blokowali transfer. Powody tej decyzji wytłumaczył Jacek Zieliński.

  • Dyrektor sportowy Legii Jacek Zieliński, nie chciał sprzedaży Mateusza Wieteski
  • Obrońca finalnie trafił do Ligue 1
  • Szef pionu sportowego Legii odniósł się do tej sytuacji

Wszystkie strony finalnie zadowolone

Mateusz Wieteska od kilku okien transferowych wzbudzał zainteresowanie zagranicznych klubów. Sprawa nabrała na sile po tym jak obrońca zadebiutował w czerwcu w reprezentacji Polski. Legia otrzymała ofertę od Clermont, ale początkowo nie chciała jej zaakceptować, choć piłkarz miał tylko roczny kontrakt. Powody tej decyzji zdradził dyrektor sportowy warszawian.

Broniłem się przed tym, żeby oddać Mateusza Wieteskę. Uważaliśmy wraz z trenerem Kostą Runjaiciem, że potrzebujemy kilku liderów w zespole.  Mateusz jako Polak, o mocnej osobowości, świetnych walorach piłkarskich pasował nam idealnie. Ale po oficjalnej ofercie i dyskusjach z trenerem, zawodnikiem i jego agentem, rozpatrzeniu sytuacji, doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie zgoda na transfer do Clermont – tym bardziej, że na horyzoncie miałem już trzech innych piłkarzy, którzy mogliby go zastąpić – powiedział Jacek Zieliński. Wieteska finalnie zasilił szeregi Clermont za ponad milion euro, a jego miejsce zajął Rafał Augustyniak, który zdaje w Legii egzamin.

Ostatecznie zdecydowałem się na Polaka, Augustyniaka, co uważam za dobre posunięcie, z kilku powodów. Po pierwsze, to też silna osobowość, nie wiem czy nie silniejsza od Wieteski. Po drugie, trzy lata grał w czołowej lidze, w TOP 10 w Europie. To piłkarz, którego znam i ręczę za jego charakter. Co więcej, może nam obstawić dwie pozycje – dodał Jacek Zieliński w kontekście Augustyniaka, który może zagrać na stoperze i w środku pola.

Czytaj także: Koniec sagi, Podbeskidzie ogłosiło nazwisko nowego trenera

Komentarze