Andrei Ciolacu w Śląsku? W środę decyzja

Do środy ma zapaść decyzja w sprawie testowanych we wrocławskim Śląsku napastników – Milosa Lacnego i Andrei Ciolacu. Większe szanse na angaż w stolicy Dolnego Śląska ma Rumun, który jednak nie do końca przekonał do siebie sztab szkoleniowy WKS-u.

Czytaj dalej…

Liptowski Messi wzmocni Śląsk? >>

– Ciolacu pasuje do naszej koncepcji – optymistycznie w rozmowie z “Gazetą Wrocławską” przyznaje trener Tadeusz Pawłowski. – Rumun mógłby wchodzić na zmianę, dawać jakość, ale w tej chwili moim zdaniem w pierwszej jedenastce mamy zawodników lepszych – dodaje jednak szybko szkoleniowiec WKS-u.

Taki stan rzeczy powoduje, że przyszłość 22-letniego snajpera w dużej mierze zależeć będzie od jego oczekiwań finansowych. Te jednak wcale nie muszą być wyśrubowane. – W Rumunii wiele klubów ma problemy z pieniędzmi. Poziom naszej piłki idzie w dół. Śląsk jest drugi w tabeli, walczy o mistrzostwo Polski i gra we Wrocławiu byłaby dla mnie wspaniałym wyzwaniem – twierdzi Ciolacu, który ostatnio występował w pogrążonym w kryzysie Rapidzie Bukareszt. – Prezes i ludzie związani z Rapidem siedzą w więzieniu za oszustwa finansowe. To nie moja sprawa, ale rumuński futbol jest aktualnie bardzo biedny. Kluby padają bez pomocy telewizji. Tak było w przypadku Rapidu, który po spadku został odcięty od pieniędzy za transmisje i pogrążył się w kryzysie. W Polsce piłka się natomiast rozwija – dodaje.

Ciolacu, który we wrześniu 2013 roku przebywał na testach w Widzewie Łódź, w stolicy Rumunii nie miał ostatnio łatwo. – Jak można wytrzymać 10 miesięcy bez wypłaty? Dobre pytanie. Ale kiedy rośniesz będąc fanem Rapidu, chcesz pomóc zespołowi, myślisz sercem, nie rozumem. Trudno jest, gdy nie możesz zapewnić rodzinie normalnego życia, nie możesz za nic zapłacić. Dla wychowanka nie jest to jednak niemożliwe. W Bukareszcie dochodziło nawet do tego, że czasem kibice kupowali nam jedzenie! – wspomina.

– Z zespołu Śląska znam Piotra Celebana, który grał w Vaslui. To świetny piłkarz. Znam również Kamila Bilińskiego, napastnika Dinama Bukareszt, ale dopiero w Polsce dowiedziałem się, że jest on wychowankiem WKS-u – podsumowuje rumuński piłkarz.

Decyzje w sprawie Lacnego i Ciolacu mają zostać podjęte do środy.

z Wrocławia – Przemysław Mamczak

Komentarze