Alexander Gorgon: nic nie wskazuje, byśmy dalej przegrywali

Alexander Gorgon
Alexander Gorgon PressFocus

– W polskiej lidze fajne jest to, że w każdej kolejce jest jakaś niespodzianka, więc na dziś po prostu nie wiem. Mam nadzieję, że do końca my będziemy zamieszani w walkę o tytuł, a Pogoń stanie się drużyną, dzięki której ludzie będą mówić: ale ciekawa ta gra o mistrza Polski – mówi w rozmowie z Goal.pl Alexander Gorgon, piłkarz Pogoni Szczecin.

Gorgon trafił do Pogoni przed obecnym sezonem. Transfer był z gatunku hitowych, bo przychodził piłkarz, którego liczby w Austrii Wiedeń i NK Rijeka mogły imponować. Jak to się stało, że gra teraz w Polsce?

– Będąc młodszym miałem duże ambicje, więc po prostu nie zastanawiałem się nad grą w Ekstraklasie. Z wiekiem się one zmieniają, choć to chyba złe słowo. Po prostu patrzy się na siebie i swoje możliwości nieco bardziej realistycznie. Zanim trafiłem do Pogoni, byłem cztery lata w Rijece. Przyszedł nowy trener, który za bardzo na mnie nie stawiał, a ja się czułem na tyle mocny, że nie mogłem się pogodzić z ławką. Porozmawiałem z władzami klubu i wspólnie doszliśmy do gentlemen’s agreement, że jeśli będę miał możliwość zmiany zespołu, rozwiążemy kontrakt. To była sytuacja win-win. Oni mieli ze mnie już niewiele, ja też byłem niezadowolony, więc gdy otrzymałem telefon z Pogoni, było to dla mnie bardzo przyjemne. Zamiana Rijeki na Szczecin stała się optymalnym rozwiązaniem. Czułem, że będę miał zaufanie, że będę potrzebny i dostanę sporo minut na pokazanie się. Dodatkowym plusem było to, że to Polska, czyli kraj, z którego pochodzą moi rodzice. Tu są moje korzenie. Nie mogłem przejść obojętnie obok oferty gry w ojczyźnie moich najbliższych – opowiada.

Mówi też o gorszych ostatnio wynikach Pogoni. – Wyniki trochę się pogorszyły, to fakt. Nie możemy być z nich zadowoleni, ale nic nie wskazuje, by na dłuższą metę takie pozostały. Przegraliśmy z Wisłą i Śląskiem, a ja nie mogę powiedzieć, byśmy byli niezadowoleni ze swojej gry. Nie mamy się czego wstydzić, wręcz przeciwnie. Pokazaliśmy, że wciąż gramy fajną piłkę i widać dużą różnicę w porównaniu z początkiem sezonu. Stwarzamy dużo sytuacji. Niestety naturalne jest, że skoro ich nie wykorzystujemy, przeciwnik karci nas z tyłu.

Cały wywiad dostępny na goal.pl.

Komentarze