Gula ocenił pierwszy występ Wisły w rundzie wiosennej

Adrian Gula
Adrian Gula fot. PressFocus

Wisła Kraków nie zaczęła udanie rundy wiosennej. Biała Gwiazda przegrała mecz 20. kolejki PKO Ekstraklasy, ulegając na wyjeździe Rakowowi Częstochowa. Po zakończeniu spotkania rozczarowania porażką nie ukrywał szkoleniowiec krakowskiego zespołu.

  • Wisła Kraków poniosła w niedzielę 11. porażkę w sezonie
  • Aktualnie częściej z placu gry na tarczy schodzili w PKO Ekstraklasie tylko zawodnicy Zagłębia Lubin i Legii Warszawa
  • Po zakończeniu niedzielnej potyczki na kilka zdań komentarza pozwolił sobie opiekun Białej Gwiazdy

Wisła fatalnie zaczęła rudnę wiosenną

Wisła Kraków przystępowała do potyczki z zespołem Marka Papszuna po zimowej przebudowie. Z klubem rozstali się między innymi Yaw Yeboah oraz Aschraf El Hamdaoui. Niemniej w ich miejsce przyszli nowi zawodnicy. Okazało się jednak, że nowi piłkarze będą potrzebować jeszcze czasu w nowym zespole.

Dwa główne detale zrobiły różnice w meczu – z mojej perspektywy były to niewykorzystana akcja Jana Klimenta w pierwszej połowie, a w drugiej rzut karny. Bardzo łatwy karny, kiedy przeciwnik był praktycznie plecami do naszej bramki – mówił Adrian Gula cytowany przez WislaKrakow.pl.

Raków potem kontrolował mecz swoim doświadczeniem, a my nie potrafiliśmy strzelić kontaktowego gola. Z mojej perspektywy należy docenić fajny pressing przeciwnika, a drugą rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, to przejście do ofensywy. Raków w drugiej połowie stworzył ciekawe kontrataki, ale wtedy już prowadzili 1:0 – kontynuował opiekun wiślaków.

Oczywiście, oczekiwania to jedna rzecz, druga to jakość przeciwnika w defensywie. Wprowadziliśmy na boisko drugiego napastnika, ale brakowało nam ostatniego podania i chociażby dośrodkowania z boku. Raków, gdy prowadził 2:0, kontrolował mecz. Musimy zrobić zmiany, które pozwolą nam wypracować więcej okazji – podsumował szkoleniowiec krakowskiej drużyny.

Wisła po rozegraniu 20 meczów ligowych plasuje się na 13. pozycji w tabeli. Aczkolwiek nad zajmującą 16. miejsce w tabeli Legią Warszawa krakowska ekipa ma tylko trzy oczka przewagi. Za tydzień wiślacy w roli gospodarza zagrają ze Stalą Mielec.

Czytaj więcej: Ekstraklasa: gol bramkarza, Cracovia grająca do końca- podsumowanie 20. kolejki

Komentarze