REKLAMA
REKLAMA

Nowy lider wygrał w Krakowie, trwa świetna passa

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: LigaPolska.pl  |  22.11.2020 19:28
Nowy lider wygrał w Krakowie, trwa świetna passa

Cracovia - Legia  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Siódme zwycięstwo w tym sezonie odnieśli piłkarze Legii Warszawa. W rozegranym w niedzielę meczu 10. kolejki PKO Ekstraklasy skromnie 1:0 pokonali na wyjeździe Cracovię, która tym samym doznała pierwszej porażki na własnym stadionie. Legia dzięki tej wygranej awansowała na pierwsze miejsce w tabeli.

Spotkanie rozpoczęło się od groźnej sytuacji stworzonej przez gospodarzy. Na uderzenie sprzed pola karnego zdecydował się Ivan Fiolić, ale na posterunku był Cezary Miszta. W odpowiedzi strzelał Tomas Pekhart, ale z podobnym skutkiem. Zdecydowanie bliżej wpisania się na listę strzelców był w 14. minucie Paweł Wszołek, ale jego strzał po zgraniu piłki głową przez Pekharta, kapitalnie wybronił Karol Niemczycki.

W kolejnych minutach to zespół Legii lepiej operował piłką, częściej gościł w okolicy pola karnego rywali, ale niewiele z tego wynikało. Cracovia również starała się odgryzać i niewiele brakowało, a w 29. minucie objęłaby prowadzenie. Po strzale z dystansu Michala Siplaka, piłkę z trudem na rzut rożny odbił Miszta. Dziesięć minut później na bramkę Legii po rzucie rożnym uderzał również Milan Dimun, ale jeden z obrońców gości zażegnał niebezpieczeństwo. Ostatecznie na przerwę obie jedenastki schodziły przy bezbramkowym wyniku.

Trzy minuty po przerwie bardzo bliska zdobycia gola była Legia. Piłkę z lewej strony pola karnego po podaniu Andre Martinsa otrzymał Filip Mladenović i mając przed sobą tylko bramkarza zdecydował się na podcinkę. Do pełni szczęścia zabrakło mu centymetrów, bowiem piłka odbiła się od poprzeczki. W 51. minucie obrońca Legii wykazał się lepszą skutecznością. Po dośrodkowaniu Josipa Juranovicia z prawej strony boiska, dopadł do piłki z lewej strony pola karnego i płaskim strzałem pomiędzy nogami bramkarza trafił do siatki.

Po objęciu prowadzenia podopieczni Czesława Michniewicza kontrolowali wydarzenia na boisku. Cracovia miała problem ze stwarzaniem sobie sytuacji pod bramką gości. Najgroźniej było gdy bramkarza Legii lobować próbował Pelle van Amersfoort, ale nieznacznie się pomylił. Ostatecznie 0:1 wynik utrzymał się do końca spotkania, choć jeszcze po końcowym gwizdku arbiter sprawdzał na VAR czy gospodarzom nie należał się rzut karny.

Zdobyte trzy punkty pozwoliły obrońcom mistrzowskiego tytułu awansować na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Pod wodzą Czesława Michniewicza Legia jest niepokonana w sześciu kolejnych ligowych spotkaniach. W tym czasie zapisała na swoje konto pięć zwycięstw. Po dziesięciu kolejkach mistrzowie Polskie mają jeden punkt przewagi nad Rakowem Częstochowa, który w niedzielę zremisował na wyjeździe 3:3 z Lechem Poznań.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

propu31 | 23.11.2020 13:05

Wiadomo, ze master na Ł3.



ligapolska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy