REKLAMA
REKLAMA

Super mecz w Gdańsku, dramatyczny ostatni kwadrans!

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: LigaPolska.pl  |  20.11.2020 19:52
Super mecz w Gdańsku, dramatyczny ostatni kwadrans!

Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Lechia Gdańsk pokonała w pierwszym piątkowym meczu dziewiątej kolejki polskiej ekstraklasy Śląsk Wrocław 3:2 (0:1). Ekipa z Trójmiasta, chociaż na przerwę schodziła z niekorzystnym wynikiem, to po zmianie stron odwróciła losy rywalizacji. Tym samym Biało-zieloni dzięki wygranej wskoczyli na czwarte miejsce w tabeli.

Lechia Gdańsk przystępowała do swoje potyczki, chcąc wygrać swoje trzecie spotkanie z rzędu, licząc wszystkie rozgrywki. Tymczasem team z Dolnego Śląska miał nadzieję, że przełamie się w meczu wyjazdowym. W każdym z trzech ostatnich takich spotkań WKS schodził z placu gry na tarczy.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji padła tylko jedna bramka. Zanim jednak padł pierwszy gol w meczu, to swoją okazję do zdobycia bramki miał Michał Nalepa, ale piłka po jego uderzeniu głową minęła nieznacznie słupek. Marcel Zylla po stronie gości skierował natomiast piłkę do siatki, ale przy tej sytuacji pomagał sobie ręką, więc jego trafienie zostało anulowane.

Wynik spotkania został otwarty w 21. minucie. Na listę strzelców wpisał się Robert Pich, który mocnym strzałem z prawej nogi z obrębu pola karnego zmusił do kapitulacji golkipera gospodarzy. Lechia na przerwę mogła schodzić z dwubramkową stratą. Z rzutu wolnego ładnym strzałem popisał się Fabian Piasecki, ale ostatecznie piłka po jego próbie przeleciała tuż nad poprzeczką.

Po zmianie stron lechiści zdołali wrócić do gry. Najpierw w 56. minucie do wyrównania doprowadził Conrado, który wykorzystał niefortunne wybicie piłki jednego z defensorów gości, po czym zdecydował się na strzał z lewej nogi. Było 1:1. Dziesięć minut później Brazylijczyk wystąpił w roli asystenta, a jego dośrodkowanie z boku boiska wykorzystał Flavio Paixao, więc rezultat spotkania został odwrócony o 180 stopni.

Tymczasem dwanaście minut przed końcem meczu efektowym strzałem z rzutu wolnego popisał się Bartłomiej Pawłowski, który sprawił, że na tablicy wynikowej wyświetlał się rezultat 2:2. W każdym razie ostatnie słowo należało do podopiecznych Piotra Stokowca. W 81. minucie w roli jokera sprawdził się Łukasz Zwoliński, który pokonał Matusa Putnocky'ego strzałem z bliskiej odległości. Lechia wygrała zatem 3:2.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy