REKLAMA
REKLAMA

Kapitalny mecz w Poznaniu, Lech stracił wygraną w końcówce

dodał: Krzysztof Rymarczyk  |  źródło: LigaPolska.pl  |  22.11.2020 14:23
Kapitalny mecz w Poznaniu, Lech stracił wygraną w końcówce

Mikael Ishak  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
To było naprawdę dobre widowisko! W pierwszej niedzielnej potyczce PKO BP Ekstraklasy gracze Lecha Poznań zremisowali z Rakowem Częstochowa 3:3 (1:2). Gospodarze byli blisko zainkasowania kompletu punktów, ale znowu zawiedli w samej końcówce. Trzech oczek pozbawił ich Szelągowski, który popisał się piękną akcją i pewnym uderzeniem pokonał Bednarka.

Częstochowianie objęli prowadzenie w 16. minucie. Wtedy to Cebula dokładnie zagrał do Lopeza, a ten pewnym uderzeniem pokonał Bednarka. Kilka minut potem próbował sam Cebula, ale tym razem golkiper Lecha był na posterunku.

W 23. minucie na uderzenie zdecydował się Lopez. Gracz Rakowa był blisko podwyższenia, ale Bednarek popisał się skuteczną interwencją i lider PKO BP Ekstraklasy miał po tej akcji jedynie rzut rożny. W 26. minucie Crnomarković główkował po dośrodkowaniu Ramireza, lecz dobrze ustawiony był Szumski.

W 31. minucie było 2:0 dla przyjezdnych. Lopez zagrał do Cebuli, ten wypatrzył w polu karnym Zawadę, który nie miał problemów z umieszczeniem futbolówki w siatce. Kilkadziesiąt sekund później gospodarze zdobyli bramkę kontaktową. Ishak uderzył bez przyjęcia (po podaniu od Skórasia) i Lech wciąż mógł marzyć nawet o komplecie oczek.

Kolejorz ruszył do odważnych ataków po przerwie. Kilka minut po zmianie stron podopieczni Żurawia wyrównali. Wilusz zagrał piłkę ręką, sędzia przyznał Lechowi rzut karny, a jedenastki nie zmarnował Moder. W 51. minucie pięknie przymierzył zaś Ramirez i mieliśmy 3:2 dla Kolejorza.

Siedem minut potem goście mogli wyrównać. Lopez miękko zagrał do Niewulisa, ten huknął z pierwszej piłki, lecz zabrakło mu nieco precyzji przy tym strzale.

W 85. minucie do wyrównania chciał doprowadzić Gutkovskis. Gracz gości zdecydował się na płaski strzał, ale Bednarek zdołał intuicyjnie obronić nogami i Lech wciąż prowadził jednym golem.

Zmieniło się to w doliczonym czasie gry. Wówczas Bednarka ładnym uderzeniem pokonał Szelągowski, który przeprowadził fantastyczny rajd. Najpierw próbował go gonić Puchacz, ale w pewnym momencie odpuścił przed polem karnym Lecha, tak samo jak Butko. Do szarżującego rywala wyskoczył Satka, jednak dał się minąć prostym zwodem, piłkarz Rakowa złamał akcję do środka, a następnie technicznym strzałem z około 11 metrów zaskoczył bramkarza Lecha, pozbawiając gospodarzy kompletu punktów.

Ostatecznie wynik tego spotkania nie uległ już zmianie i oba kluby zdobyły po jednym oczku. W tym momencie gospodarze są na dziesiątym miejscu (dziesięć punktów). Raków pozostał na pierwszej lokacie. Obecnie zawodnicy Papszuna mają 21 punktów.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

kubaFR | 22.11.2020 14:52

Bez komentarza...



ligapolska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy