REKLAMA
REKLAMA

Męczarnie Pogoni Szczecin z beniaminkiem

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: LigaPolska.pl  |  09.11.2020 19:59
Męczarnie Pogoni Szczecin z beniaminkiem

Piłkarze Pogoni Szczecin  |  fot. ASInfo

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
W ostatnim starciu 10. kolejki PKO Ekstraklasy, piłkarze Pogoni Szczecin rywalizowali z beniaminkiem z Bielsko-Białej. Górale wyszli na prowadzenie jeszcze przed przerwą, kiedy zdecydowanie wyższą jakość prezentowali gospodarze. Ostatecznie spotkanie w Szczecinie zakończyło się remisem 1:1 (0:1). Portowcy zdominowali przeciwnika, jednak lepsza gra nie przełożyła się korzystny rezultat.

Nic przed meczem nie wskazywało, że zawodnicy Podbeskidzia będą, aż tak niewygodnym rywalem dla Portowców. Team z Bielsko-Białej ma za sobą słaby początek sezonu. Problemy w defensywie przyczyniły się do utraty największej ilości bramek w lidze, przez co Górale znaleźli się na szarym końcu ligowej klasyfikacji.

Tymczasem Pogoń ma ambicje na grę w europejskich pucharach. Gospodarze są w formie i z każdą kolejką prezentują się lepiej. Mecz z Podbeskidziem kompletnie nie ułożył się po myśli piłkarzy ze Szczecina. Podopieczni Runjaica już od pierwszych minut byli aktywniejsi pod bramką rywala, jednak słaba skuteczność w ofensywie sprawiła, że futbolówka nie mogła znaleźć drogi do siatki.

Goście w 29. minucie wykorzystali złe ustawienie obrońców Pogoni, szybko wznawiając rzut wolny ze środka boiska. Roginic dopadł piłkę w powietrzu i zgrał ją głową Bilińskiemu, który ze skraju szesnastki oddał nieoczekiwany strzał lewą nogą. Bramkarz spóźnił się z interwencją i skapitulował.

Portowcy ruszyli do odrabiania strat. Do przerwy Podbeskidzie utrzymało prowadzenie, choć niewiele brakowało, aby rezultat uległ zmianie jeszcze przed zejściem do szatni. W drugiej połowie Górale grali pod faul. Beniaminek swoich szans szukał w kontratakach oraz stałych fragmentach gry. Jedną z lepszych okazji do strzelenia kolejnego gola zmarnował Roginić, będąc sam na sam z bramkarzem fatalnie przestrzelił. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Do remisu doprowadziło trafienie 19-latka ze Szczecina. W 72. minucie Benedyczak skorzystał na zamieszaniu w polu karnym, a po krótkiej chwili znalazł sobie trochę miejsca i z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki, między nogami golkipera.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy