REKLAMA
REKLAMA

Wisła sprowadzona na ziemię

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: LigaPolska.pl  |  28.10.2020 19:52
Wisła sprowadzona na ziemię

Jean Carlos  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Po dwóch kolejnych zwycięstwach, Wisła Kraków ponownie zaznała goryczy porażki. W zaległym spotkaniu 6. kolejki PKO Ekstraklasy Biała Gwiazda przegrała 1:3 u siebie z Lechią Gdańsk.

Mecz mógł doskonale rozpocząć się dla podopiecznych Artura Skowronka, którzy już w pierwszej minucie wypracowali sobie świetną okazję do zdobycia bramki. Po świetnie rozegranej akcji i precyzyjnym dośrodkowaniu Dawida Abramowicza z lewej strony, piłka trafiła na głowę Felicio Brown Forbesa, który uderzył jednak tuż obok słupka. W kolejnych minutach próbowała odpowiedzieć Lechia. W 8. minucie do sytuacji strzeleckiej doszedł Omran Haydary, ale jego strzał wybronił Michał Buchalik.

W 10. minucie kolejną doskonałą okazję do zdobycia bramki dla Wisły miał Yaw Yeboah, który wpadł z piłkę w pole karne po świetnym podaniu Brown Forbesa. Skrzydłowy Białej Gwiazdy uderzył jednak tylko w boczną siatkę. Kilka minut później na bramkę Lechii celnie z dystansu uderzał Gieorgij Żukow, ale Dusan Kuciak odbił piłkę na rzut rożny.

W kolejnych minutach inicjatywa należała do Lechii, która szukała okazji do objęcia prowadzenia, ale Wisła również się odgryzała. Na bramkę gości celnie uderzali Yeboah i Chuca, czym sprawili problemy bramkarzowi Lechii. Wisła dopięła swego w 30. minucie. Wówczas świetną indywidualną akcję przeprowadził Jean Carlos, który minął trzech rywali, a następnie precyzyjnym strzałem z kilkunastu metrów zaskoczył Kuciaka.

Lechia doprowadziła jednak do wyrównania pięć minut później. Po dośrodkowaniu Jarosława Kubickiego z rzutu rożnego, bramkarza Wisły uderzeniem głową pokonał Michał Nalepa. Końcówka pierwszej połowy należała do gości z Gdańska, ale mimo kilku groźnych sytuacji nie udało im się objąć prowadzenia.

Druga część meczu rozpoczęła się tak jak pierwsza, czyli od groźnej sytuacji pod bramką Lechii. Z piłką w pole karne rywali wpadł Jean Carlos i zagrał na środek do Yeboaha. Ten został jednak w ostatniej chwili zablokowany. Tymczasem w 54. minucie na prowadzenie wyszła Lechia. Po płaskim zagraniu Conrado z lewej strony pola karnego piłkę do bramki swojego zespołu niefortunnie skierował Maciej Sadlok.

W 68. minucie prowadzący to spotkanie sędzia Tomasz Kwiatkowski podyktował rzut karny dla Lechii za zagranie piłki ręką przez Sadloka. Kilka chwil później jedenastkę wykorzystał Flavio Paixao. W kolejnych minutach, aż do końca spotkania, podopieczni Piotra Stokowca kontrolowali wydarzenia na boisku. Wisła nie miała żadnego pomysłu na przedostanie się pod bramką przeciwnika i ostatecznie wynik nie uległ zmianie.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

fanmadrid | 28.10.2020 21:19

Bez dwoch zdań najlepszy mecz Lechii w tym sezonie



ligapolska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy