REKLAMA
REKLAMA

Lechia nie dała szans Podbeskidziu, dwa gole Paixao

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: LigaPolska.pl  |  26.09.2020 19:32
Lechia nie dała szans Podbeskidziu, dwa gole Paixao

Flavio Paixao  |  fot. Grzegorz Radtke / Lechia Gdańsk

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Lechia Gdańsk w drugim meczu z rzędu na własnym stadionie zaaplikowała rywalom cztery bramki. Tym razem wysoko 4:0 (3:0) pokonała Podbeskidzie Bielsko-Biała. Aż trzy bramki lechiści zdobyli w tym spotkaniu po stałych fragmentach gry.

Faworytem sobotniego spotkania byli podopieczni Piotra Stokowca i nie sprawili zawodu swoim kibicom. Od początku meczu inicjatywa należała do gospodarzy i nie musieliśmy długo czekać na otworzenie przez nich wyniku, bowiem wyszli na prowadzenie już w 13. minucie. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu Rafała Pietrzaka z rzutu wolnego, piłkę niefortunnie do swojej bramki skierował Aleksander Komor.

Kilkanaście minut później lechiści wykorzystali następny stały fragment gry. Kolejnym świetnym dograniem, tym razem z rzutu rożnego, popisał się Pietrzak. Piłka trafiła w polu karnym na głowę Flavio Paixao, który nie dał żadnych szans bramkarzowi Podbeskidzia. Beniaminek z Bielska-Białej nie zamierzał się jednak poddawać i niewiele brakowało, a w 33. minucie zdobyłby kontaktowego gola. Dogodną sytuację miał Karol Danielek, ale piłkę po jego strzale sprzed bramki wybił Bartosz Kopacz.

Tymczasem trzy minuty przed przerwą Lechia podwyższyła na 3:0. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Paixao, który ponownie zaskoczył bramkarza rywali strzałem głową. Portugalczykowi piłkę ze skrzydła dokładnie dograł Omran Haydary. Tuż przed przerwą gospodarze byli blisko zdobycia czwartego gola, ale piłka po świetnym strzale Jarosława Kubickiego z dystansu trafiła w spojenie słupka z poprzeczką.

Zadowoleni z wysokiego prowadzenia gospodarze w drugiej połowie pewnie kontrolowali wydarzenia na boisku. Na kolejnego, ostatniego gola w tym pojedynku, trzeba było poczekać do doliczonego czasu gry. Wynik na 4:0 ustalił wówczas Łukasz Zwoliński, który trafił do bramki po uderzeniu głową. Kolejną asystę w tym meczu z rzutu rożnego na swoje konto zapisał Pietrzak.

Lechia, która odniosła trzecie zwycięstwo w obecnym sezonie, awansowała dzięki niemu na trzecie miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy. Beniaminek z Bielska-Białej nadal pozostaje bez wygranej. Z dwoma punktami na koncie plasuje się na przedostatnim miejscu w tabeli.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco