REKLAMA
REKLAMA

Emocje w Warszawie! Jagiellonia z kompletem punktów!

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: LigaPolska.pl  |  29.08.2020 21:58
Emocje w Warszawie! Jagiellonia z kompletem punktów!

Bogdan Zając  |  fot. Jagiellonia Białystok

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Dużo energii kosztował Jagiellonię mecz z Legią w Warszawie. Białostoczanie po dobrej pierwszej połowie prowadzili 2:0, ale w drugiej sytuacja zmieniła się kompletnie. Legioniści robili wszystko, aby zdobyć chociaż jeden punkt, ale misja ta zakończyła się ich niepowodzeniem. Jagiellonia wygrała 2:1.

Porażka 0:2 z Omonią Nikozja w drugiej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów, z pewnością była bolesna dla piłkarzy Legia Warszawa. Mistrzowie Polski nie mogli jednak długo wspominać tego meczu, ponieważ już dziś czekało ich domowe spotkanie z Jagiellonią. Białostoczanie pokazali wielokrotnie, że są w stanie rywalizować z Legią, więc można było liczyć na ciekawe starcie.

Dobre złego początki


Aleksandar Vuković dokonał aż siedmiu zmian w składzie, względem spotkania z cypryjskim zespołem. Efekt tej decyzji mógł być znakomity, ponieważ już w trzydziestej sekundzie meczu, Legia stworzyła kapitalną okazję. Z prawej strony dośrodkowanie Pawła Stolarskiego na gola zamienił Tomáš Pekhart. Czech uderzeniem głową skierował piłkę do siatki, ale arbiter dopatrzył się pozycji spalonej i anulował trafienie. Napór Legionistów jednak nie ustawał.

Bezlitosna Jagiellonia


Jagiellonia nie zamierzała pozostać bierna w tej sytuacji i również kreowała okazje strzeleckie. Po jednej z nich w 18. minucie, goście objęli prowadzenie 1:0. Tomáš Přikryl wygrał na skrzydle walkę o piłkę i odegrał do będącego w polu karnym Jakova Puljicia. Chorwat wyprzedził obrońcę i uderzył precyzyjnie w prawy dolny róg bramki.

Białostoczanie kontynuowali dobrą grę, a efekty było widać dziesięć minut później. Na własnej połowie, fenomenalne długie podanie w kierunku Jesúsa Imaza zagrał Martin Pospíšil. Hiszpan wykazał się szybkością i dużym spokojem, gdy minął spóźnionego obrońcę, a następnie przeniósł piłkę nad wysuniętym Arturem Borucem.

Bezskuteczna pogoń



Legia wyszła na drugą połowę zupełnie odmieniona. Legioniści zdominowali rywali na boisku, zarówno w posiadaniu piłki, jak i w stworzonych sytuacjach. Przewaga była widoczna, ale nie została udokumentowana golem. Dopiero po godzinie gry, gospodarze zdobyli bramkę kontaktową. Zza pola karnego uderzył Luquinhas, ale jego strzał obronił Pāvels Šteinbors. Łotysz był już jednak bezradny, gdy z bocznej strefy boiska dośrodkował Bartosz Kapustka, a jego zagranie na gola zamienił Pekhart.

Każda upływająca minuta była dla Jagielloni coraz trudniejsza, ponieważ zespół Bogdana Zająca ograniczył się właściwie do defensywy, a to często prosta droga do utraty kolejnego gola, na którego bardzo mocno pracowała Legia. Mistrzowie Polski stwarzali zagrożenie w polu karnym rywali właściwie w każdy sposób, po kontratakach, dośrodkowaniach, czy dłużej budowanych akcjach. W pewnych momentach wydawało się, że piłka wpadnie do siatki, ale bramkarz wraz z linią defensywną robili co mogli, aby tylko utrzymać prowadzenie. Ostatecznie udała im się ta sztuka i Jagiellonia wygrała z Legią 2:1.

Legioniści okazję do poprawienia dorobku punktowego będą mieli dopiero w połowie września po przerwie reprezentacyjnej. Wtedy Legia zagra w Płocku z Wisłą. Z kolei Jagiellonia zmierzy się z u siebie z Podbeskidziem Bielsko Biała.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco
22.09 21:18