REKLAMA
REKLAMA

Tomaszewski ostry jak brzytwa, nie pozostawił suchej nitki na Legii

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Super Express  |  28.08.2020 11:05
Tomaszewski ostry jak brzytwa, nie pozostawił suchej nitki na Legii

Jan Tomaszewski i Adam Nawałka  |  fot. Grzegorz Wajda

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Legia Warszawa w środowy wieczór nie zachwyciła w eliminacjach do Ligi Mistrzów, uznając wyższość Omonii Nikozja. Mistrzowie Polski zakończyli zatem rywalizację o miejsce w elitarnym gronie najlepszych ekip na Starym Kontynencie. Tymczasem w rozmowie z Super Expressem suchej nitki na stołecznej drużynie nie pozostawił Jan Tomaszewski.

Legia Warszawa w środowym boju przegrała z ekipą z Cypru po dogrywce 0:2. Tym samym na nic zdały się wzmocnienia stołecznego zespołu takimi piłkarzami jak Artur Boruc, Bartosz Kapustka, czy Rafael Lopes. Chociaż akurat doświadczony bramkarz niejednokrotnie ratował swój zespół, więc jego występ na tle reszty drużyny należy traktować w kategorii, że jest światełko w tunelu.

Kolejna wpadka mistrza Polski


Ogólnie w mediach niezwykłej krytyki na piłkarzy Legii nie można było znaleźć. Było kilka mankamentów w grze Wojskowych, które jednak w mainstreamowych mediach traktowano jako "pierwsze śliwki robaczywki". Zupełnie inne podejście do meczu z udziałem legionistów miał natomiast były reprezentant Polski.

- Ja mam tylko jedno pytanie po środowym meczu. Czy sztab szkoleniowy nadal pracuje? Bo jeśli tak to trzeba zapomnieć o awansie do Ligi Europy. Ja po zdobyciu mistrzostwa Polski przez Legię pytałem, „a kto to jest ta Legia”? - grzmiał Tomaszewski w rozmowie z Super Expressem.

Tomaszewski: Ciężko było zauważyć wypracowany styl gry


- Miałem dużo zastrzeżeń co do gry tego zespołu. Bo ciężko było zauważyć wypracowany styl gry, ciężko było jednoznacznie stwierdzić jaki jest żelazny wyjściowy skład. Ponadto jeśli często w meczach ligowych zdarzało się tak, że zawodnicy rezerwowi decydowali o wyniku spotkania, to oznacza, że sztab szkoleniowy przez cały tydzień jest ślepy, bo nie wystawia piłkarzy potrafiących przesądzić o losach meczu - uzupełnił słynący z ostrych opinii na różne tematy były reprezentacyjny bramkarz.

Legioniści czasu na rozpamiętywanie starcia z Omonią nie mają jednak dużo, bo już w sobotni wieczór podopieczni Aleksandara Vukovicia zmierzą się z Jagiellonią Białystok w meczu drugiej kolejki PKO Ekstraklasy. Pierwszy gwizdek sędziego w starciu z udziałem Legii zaplanowany jest na godzinę 20:00.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco
22.09 21:18