REKLAMA
REKLAMA

Liga Mistrzów nie dla Legii. Omonia górą w Warszawie

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Goal.pl  |  26.08.2020 22:32
Liga Mistrzów nie dla Legii. Omonia górą w Warszawie

Bartosz Kapustka  |  fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Rozczarowanie. Legia Warszawa rywalizację o awans do Ligi Mistrzów zakończyła już na drugiej rundzie eliminacyjnej. Podopieczni Aleksandara Vukovicia, w środowy wieczór, przegrali u siebie 0:2 z Omonią Nikozja.

Mistrzowie Polski do środowego spotkania przystępowali w roli zdecydowanego faworyta. Pierwsze minuty pojedynku mogły napawać optymizmem kibiców stołecznego klubu, bowiem piłkarze Legii długo utrzymywali się przy piłce i zepchnęli cypryjskiego rywala do defensywy. Pierwszy groźniejszy strzał w ósmej minucie zza pola karnego oddał Antolić, ale futbolówka przeszła obok bramki.

Dwie minuty później legioniści powinni objął prowadzenie. Po dograniu Karbownika, świetną okazję do zdobycia bramki miał Pekhart, ale z około dziesięciu metrów uderzył z woleja nad poprzeczką. W kolejnych minutach podopieczni Aleksandara Vukovicia nadal mieli optyczną przewagę, choć Omonia również starała się odgryzać próbami wyprowadzenia kontrataku.

W 26. minucie Legia ponownie zagroziła bramce Omonii. Po dośrodkowaniu Mladenovicia główkował Rosołek, ale jeden z zawodników gości wybił piłkę sprzed linii bramkowej. W ostatnim kwadransie gry pierwszej połowy gra znacznie się zaostrzyła, czego efektem było kilka żółtych kartek dla zawodników obu zespołów. Jedną z nich otrzymał Lewczuk, co później miało swoje konsekwencje.

W samej końcówce pierwszej odsłony odważniej zaatakowali piłkarze Henninga Berga, dwukrotnie poważnie zagrażając bramce Legii. Najpierw w dobrej sytuacji strzeleckiej niecelnie uderzył Bautheac, a kilka chwil później dobrą interwencją popisał się Boruc, który odbił piłkę po mocnym strzale Gomeza z dystansu.

Druga połowa w osłabieniu


Kilka minut po przerwie świetną okazję do zdobycia bramki dla Legii zmarnował Rosołek i była to pierwsza ze złych wiadomości dla warszawskiego zespołu. Od 56. minuty mistrzowie Polski musieli grać w osłabieniu, po tym jak drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Lewczuk. Po tej sytuacji inicjatywę przejęli goście z Cypru, którzy poczuli szansę na sprawienie niespodzianki i wywalczenie awansu do kolejnej rundy.

Szczególnym zagrożeniem dla Legii były zagrania Gomeza z rzutu rożnego, który dwukrotnie próbował bezpośrednio zaskoczyć Boruca. Były reprezentant Polski za każdym razem dobrze interweniował, choć przy jednej z sytuacji pomogła mu również poprzeczka. W 70. minucie Omonia ponownie groźnie zaatakowała, ale tym razem Bautheac nie zdołał dojść do piłki po zagraniu Tzionisa wzdłuż linii bramkowej.

Legia nie zamierzała się także ograniczać do bronienia tylko dostępu do własnej bramki. Bramkarza Omonii potężnym uderzeniem z ostrego kąta próbował zaskoczyć Mladenović, ale Fabiano skutecznie interweniował. Ostatecznie regulaminowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia i arbiter musiał zarządzić przeprowadzenie dogrywki.

Dogrywka dla Omonii


Ta nie mogła rozpocząć się gorzej dla gospodarzy. W 92. minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla Omonii za faul Jędrzejczyka na jednym z rywali. Kilka chwil później Cypryjczycy wyszli na prowadzenie dzięki pewnemu uderzeniu Jordiego Gomeza z jedenastu metrów. Kilka minut później doszło do kontrowersyjnej sytuacji, bowiem wydawało się, że w polu karnym Omonii nieprzepisowo powstrzymywany był Kante. W tym przypadku nie usłyszeliśmy jednak gwizdka arbitra.

Nadzieje na odrobienie strat Legia definitywnie straciła w 107. minucie, kiedy goście z Nikozji zdobyli drugiego gola. Po dośrodkowaniu Asante z prawej strony boiska, do bramki Legii z bliska głową trafił Thiago. Do końca pojedynku Cypryjczycy spokojnie kontrolowali wydarzenia na boisku, a wynik 2:0 nie uległ już zmianie.

Po końcowym gwizdku sędziego Omonia mogła świętować awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Legii na pocieszenie pozostanie możliwość kontynuowania przygody z europejskimi pucharami w eliminacjach do Ligi Europy.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

mr_roba | 26.08.2020 23:48

Żenada i wstyd.

Joker | 27.08.2020 00:02

Wstyd to kraść :) Legia tu nie była żadnym wielkim faworytem, nie licząc naszych wielkich ekspertów którzy nie uczą się na błędach i co roku są butni wobec klubów z teoretycznie mniejszych lig niż nasza. Omonia ma całkiem solidny,doświadczony zespół z kilkoma ogranymi w lepszych ligach zawodnikami.

Poza tym mecz był wyrównany,goście mieli po prostu więcej szczęścia,sędzia gwizdał trochę od przypadku i równie dobrze Legia też mogła mieć karnego, a Cypryjczycy również kończyć w 10.

Matix | 27.08.2020 00:23

Gra tragiczna, ale jutro oglądam trzy pozostałe mecze naszych potentatów. Liczę na choć trochę lepszą postawę, ale przede wszystkim awans.

MikeMike | 27.08.2020 03:22

Żenada i wstyd. Nie powiem, że była to kompromitacja. To był rutynowy, coroczny w*****l. Dno.

Fonek | 27.08.2020 03:39

Joker to tak jakby ktoś napisał, że w meczu Lyon City też nie było faworyta chodzi mi o sam fakt porównania wartości obu składów tu było podobnie, niestety jeśli chodzi o Legię wartość piłkarzy nie odzwierciedla ich umiejętności. Z jednej strony chcemy mieć silną reprezentacje i wypychamy talenty z ligi a co sprowadzamy? Piłkarzy wypychanych z klubów bo nie umieją grać co widać po ich umiejętnościach czy przygotowaniu fizycznym gdzie kilka nabytków Legii z przed roku czy dwóch lat przybywało do klubu z nadwagą, może to nic nadzwyczajnego, ale wolałbym żeby trzon naszej ligi stanowili polscy piłkarze i przemyślane transfery zagranicznych zawodników, którzy będą warci tych pieniędzy a nie przychodzi Jozak czy Sa Pinto i w Legii rewolucja kadrowa 4 Serbów czy 4 Portugalczyków przychodzi bo to dobre transfery...

Monochromatyczn | 27.08.2020 05:35

O co ten krzyk, przecież Barcelona odpadła tydzień wcześniej :)

A więc to za to canal+ każe sobie tyle płacić. O tzw. ekstraklasie wiem coraz mniej, ale od lat kojarzy mi się z jednym zdaniem: "musimy wyciągnąć wnioski". Padło już?

Fan_Tulipan | 27.08.2020 08:11

Żadna sensacja. Kluby z Cypru, Kazachstanu czy Azerbejdżanu sportowo już dawno uciekły polskim pseudoklubom piłkarskim. W Polsce jesteśmy na etapie grających właścicieli klubów, królów strzelców odchodzących do Serie B, itd.
Nasza "liga" wg rankingu UEFA sklasyfikowana jest aktualnie w czwartej dziesiątce lig europejskich i ścigamy się z... Liechtenstainem, Luksemburgiem i Armenią.
Nie dziwi mnie, że potem ludzie oglądający szajsowatą i kupowatą Ekstraklapę w komentarzach piszą, że przecież Omonia to solidny zespół... No tak.

Real Madridista | 27.08.2020 10:13

Moze zakazac Legii gry w pucharach?
Najlepiej przygotowanie do tego meczu oddaje wywiad w przerwie chyba ze Slizem, ktory mowil, ze nie wiedzieli czego sie spodziewac po przeciwniku! WTF?!
Miszcz Polski nawet nie rozpracowal gry rywala! A miszcz trenerki wymyslil taktyke na ten mecz: wycofaj pilke do Boruca, a ten laga do przodu i moze trafi w glowe Pekharta!
Normalnie sztab Legii to musza byc ameby umyslowe jesli spodziewali sie, ze pilkarze Berga obsraja sie przy b-klasowym planie Warszawiakow na ten mecz...
Eurowprdl rok po roku.
Wstyd!
Pzdr.

Rafalski687 | 27.08.2020 10:20

Patrząc rankingowo według lig wynik się zgadza. Wygrała drużyna z ligi numer 16 w europie z drużyną z ligi numer 32.

propu31 | 27.08.2020 11:41

Vuko przestań się tłumaczyć. Dawałem ci czas do października, ale jakoś wytrwałeś. Dramatyczny mecz z Rakowem, katastrofa z Linfield, a teraz teksańska masakra ze słabą Omonią.
Komentatorzy straszni, "Legia kontroluje", "Legia rządzi na boisku", "doświadczenie Lewczuka", "świetna forma Jędzy....." I co z tej kontroli, jeden strzał na bramkę w 1 połowie ???? ciągła gra dośrodkowaniami....długie wykopy Artura na słabych Pekharta i Kante....Wielki Antolić, który gra, a potem się gubiiii, Karbownik który zobaczył ile mu brakuje do wejścia do Napoli, coś gra jedynie Luquinhas, on przewyższa kolegów techniką, niestety Vuko znowu będzie mówił, że arbiter ich karał, że czerwona, że brak karnego itd, ale sędzie gwizdał nierówno dla obu ekip...czerwień i tak by była dla Brazylijczyka. Legia nie gra ładnie, brak Wszołka bardzo widoczny, brak ognia, dynamitu, szybkości



ligapolska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy