REKLAMA
REKLAMA

Wisła przegrywa z Arką na pożegnanie Brożka

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: LigaPolska.pl  |  18.07.2020 19:30
Wisła przegrywa z Arką na pożegnanie Brożka

Paweł Brożek  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Arka Gdynia pokonała 1:0 Wisłę Kraków w sobotnim meczu ostatniej kolejki PKO Ekstraklasy. Wydarzeniem tego spotkania było jednak pożegnanie Pawła Brożka, który występem w tym meczu zakończył piłkarską karierę.

W pierwszych dwóch kwadransach mecz toczył się pod dyktando gospodarzy, którzy często gościli w okolicy i polu karnym rywali. Na bramkę strzeżoną przez debiutującego Krzepisza celnie uderzali Niepsuj i Buksa, ale młody bramkarz Arki pewnie interweniował. Najbliżej zdobycia bramki dla Wisły w 28. minucie był Pawłowski, który główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale futbolówka odbiła się od poprzeczki.

Później do głosu zaczęli coraz częściej dochodzić podopieczni Ireneusza Mamrota. Dwa ostrzeżenia w kierunku gospodarzy wysłał Marcus Da Silva, który dwukrotnie został pozostawiony bez opieki w polu karnym. W pierwszej sytuacji główkował tuż obok bramki, natomiast w drugiej piłka po jego strzale trafiła w słupek.

Cztery minuty przed przerwą Arka wyszła na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego celnie głową uderzał Marciniak, ale świetną interwencją popisał się Lis. Piłka trafiła jednak jeszcze do Da Silvy, który zgrał ją do ustawionego przed bramką Zawady. Napastnik Arki nie pomylił się i spokojnie trafił z bliska do siatki.

Od początku drugiej połowie Wisła szukała swoich okazji, ale nie potrafiła poważniej zagrozić bramce Arki. Jednak w 65. minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, po tym jak faulowany był Szot. Jedenastki nie zdołał jednak wykorzystać Wasilewski, którego strzał świetnie obronił Krzepisz.

W 71. minucie bramkarz Arki po raz kolejny w tym meczu mógł mówić o dużym szczęściu. Bliski wyrównania był Chuca, ale piłka po jego strzale głową trafiła w poprzeczkę. Pięć minut później do sytuacji strzeleckiej doszedł kończący karierę Paweł Brożek, ale jego uderzeniem z lewej strony pola karnego wybronił Krzepisz.

W końcówce spotkania dwie dogodne sytuacje do podwyższenia prowadzenia miała Arka, ale ostatecznie wynik nie uległ zmianie.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Ronaldo324 | 18.07.2020 19:57

Tak się zastanawiam czy im się już nie chce grać bo wiedzą , że nie spadną czy po prostu znowu jesteśmy do du*y. Jeśli to drugie to mamy szczęście , że mieliśmy udaną końcówkę tej drugiej rundy bo inaczej byśmy dzisiaj byli na miejscu ŁKS-u. Takiemu klubowi jak Wisła to nie przystoi.

Joker | 19.07.2020 00:09

Klemenz, Basha, Savicevic, Kuba, Zhukov i Turgeman. Ich dziś nie było, a umówmy się, ławki to my nie mamy, więc trudno liczyć na cokolwiek gdy mamy tyle ubytków w składzie, a nie grali jeszcze Mak czy Wojtkowski, którzy jednak wnoszą do naszej gry trochę więcej niż Boguski, Chuca czy Kuveljic.

Poza tym kto daje drewnianemu Wasylowi, który w formie to ostatnio był z dobry rok temu karnego? Mieliśmy na tyle dużą przewagę, że gdybyśmy wyrównali to moglibyśmy pójść za ciosem i nawet to wygrać, ale jak się tak partaczy jedenastki to nie ma o czym marzyć, trzecia z rzędu, a jak był Kuba to było 6 na 6. Trochę nie rozumiem czemu Brożek nie wszedł na karnego, przecież już się grzał, a sędzia dość długo czekał na weryfikację VAR i można go było wprowadzić na jedenastkę, bo nadarzyła się fajna okazja, aby Broziu na pożegnanie zdobył swojego 150.ligowego gola.



ligapolska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
13.08 16:54